Nad samym Mateta nie ma co płakać i nie ważne ile strzeli i czy podda się operacji. Problem nie leży w nim a w podejściu do okienka/okienek. Mam nadzieję, że już po niego nie wrócimy.
Mateta i jego agenci najpewniej chcieli dograć sezon, pojechać na MŚ a później poddać się operacji. Na nasze szczęście plan się nie powiódł.
Zarząd lepiej niech zacznie myśleć nad latem, bo zakładając powrót do LM tu nie będzie pola do błędów na rynku patrząc ile mamy braków w kadrze. A od 3 lat ratio udane transfery:fatalne transfery jest lekko mówiąc bardzo słabe.



