Ja zaczalem kibicowac Kanonierom w pazdzierniku po spotkaniu w Pradze i po pieknej bamce Titiego. Do tamtego momentu nie mialem swojej ulubionej ekipy, lecz mimo to futbol byl jedna z wazniejszych dla mnie rzeczy. Po spotkaniu w LM zaczalem głębiej interesowac sie Arsenalem i ogladac wszystkie ich wystepy na krajowym podworku. Po pewnym czasie uznalem ze poczynajac od stadionu, a kończac na piłkarzach wszystko w tym klubie jest dla mnie wymarzone. Poczulem ze do zadnego innego klubu nie czuje takiego przyciagania jak do Arsenalu i w pewnym sensie stalem sie jego maluteńką częscią
Pozdro



