NBA...

Awatar użytkownika
dzidzius
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1273
Rejestracja: 28 lut 2004, 17:22
Reputacja: 0

Post autor: dzidzius » 06 lis 2004, 9:55

No prosze, temat o NBA tutaj, jak miło :)

To i ja dorzuce swoje trzy grosze. Jeśli chodzi o crossover to dla mnie najlepszy w tym był Tim Hardaway a już na pewno fake crossover. Zresztą był jego pomysłodawcą. No ale też może troche to stronnicze spojrzenie bo od czasów przyjścia Mourninga do Miami kibicuje temu własnie klubowi. Ciekawa rzecz swoją drogą, kiedyś, jeszcze przed chorobą, mówiło się, żę Mourning to jeden z nielicznych, który może powalyczć z Shaqiem. Teraz ten drugi jest w Miami a pierwszego już nie ma. Pewnie sporo przybyło kibiców tej drużynie przez jeden transfer :? no ale takie życie, odejdzie Shaq, odejdzie większość z nich.

Astyczek ma racje, ja nie wiem czy za 20 lat młodzi ludzie będa pamiętać o Malonie czy Paytonie, wyśmienitych przecież graczach ale pierścienia nie mają w komplecie. Liczą się Ci co coś osiągneli a Iversonowi chyba nie będzie to dane. Raz był blisko i tyle, jest dobry, nawet bardzo ale gra z niską skutecznością, musiałby się zmienić mentalnie aby można było zbudować silny zespół wokół niego.

Nie zapominaj, że niedawno jeszcze drużyny w Konferencji Wschodniej były dużo słabsze, teraz dzięki Detroi, Indianie czy Miami już tak źle nie jest.

Wróć do „Inne sporty”