Bandytyzm na stadionach i poza nimi

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 16 maja 2006, 16:28

TWSD pisze:System automatycznego rozpoznawania twarzy
Wisła Kraków chce na swoim stadionie zainstalować "system automatycznego rozpoznawania twarzy. Oparty jest on na kamerach zamocowanych przy bramkach i bazie danych zawierającej twarze chuliganów. Byłby to pierwszy w Polsce przypadek użycia podobnego programu do autoryzacji osób biorących udział w imprezie masowej.

Kluby, w tym Wisła, mają nagrania boiskowych zamieszek. Trzeba je poddać analizie i z kilkunastu minut filmu wyodrębnić obrazy, na których najlepiej widać twarze chuliganów. Później zostaną "poddana obróbce" i zapisane do bazy danych w postaci ciągu liczb. Porównanie potem dwóch ciągów liczb (kibica na bramie i kibica w bazie danych) potrwa niecałą sekundę.

- Identyfikator zawsze można podrobić, lecz bez operacji plastycznej nikt nie jest w stanie zmienić swojej twarzy - wyjaśnia Jerzy Tetyk z firmy Polixel SA, która zajmuje się dystrybucją wspomnianego systemu. Jego zdaniem taka technologia jest niezawodna i umożliwia identyfikację z niemal stuprocentową dokładnością.

Jak taki system działa w praktyce? Po meczu z Arką Marek, kibol Wisły, na murawie stadionu wdał się w bójkę z ochroną. Udało mu się potem zbiec. W październiku, kiedy przestała obowiązywać kara nałożona na klub, Marek poszedł po nowy karnet. Na bramie podał go ochroniarzowi, jednak zamiast "proszę wejść" usłyszał ostre "nie wpuszczę cię". Marek próbował protestować, ale za chwilę na małym ekranie w kantorku ochrony zobaczył siebie kopiącego leżącego ochroniarza. Działo się to po meczu z Arką. Jacek szybko się wycofał, gdyż wiedział, co mu może za to grozić.

Policjanci popierają i pomogą. Kiedy Wisła kupi program i zacznie go używać? Jurczyński informuje, że klub chce najpierw powołać specjalny zespół, przeanalizować materiały po meczu z Arką. System nie jest drogi - jeśli założony rok temu monitoring na Wiśle jest wystarczająco dokładny, nowy program z osprzętem kosztowałby ok. 6 tys. dolarów.

Z przekazaniem odpowiednich list ze zdjęciami stadionowych bandytów nie powinno być problemów natury prawnej. - Wystarczy, że odpowiedni sąd wydałby na to zgodę - uważa rzecznik małopolskiej policji młodszy inspektor Dariusz Nowak. - Przy obecnej sytuacji w kraju ciężko przypuszczać, żeby znalazł się sąd, który nie wydałby takiej zgody.

Policjanci z całej Polski z chęcią przysłaliby do Wisły listy osób z zakazami stadionowymi ze swojego terenu. W tej chwili, bowiem zakaz ten jest iluzoryczny właśnie z powodu braku odpowiednich systemów identyfikacji.

"Ręczna" identyfikacja kiboli jest niezwykle czasochłonna, może nawet niemożliwa. Kilku osobom wstępu na obiekt zabroniła policja. - Nie mogą kupić karnetu i wyrobić sobie identyfikatora - tłumaczy Jurczyński. Nie jest to pewne zabezpieczenie, bo przecież o zakup biletu czy jednorazowej wejściówki zawsze można poprosić kolegę, a wtedy na stadion może wejść, kto chce i kiedy chce (bo na bramie już nikt niepożądanego widza nie zidentyfikuje). Po zastosowaniu nowoczesnego systemu będzie to niemożliwe.
Policja nie chce zająć się zakazami, to Wisła postanowiła ją wyręczyć :roll:. Nawiasem mówiąc, ostatnio Bienias mówił, że Legii obniżono karę za same dobre chęci. Myślę, że teraz to nie będzie miało miejsca.

Przenoszę do działu Polska, bo co nas obchodzą inne kraje w tej sprawie?

Wróć do „Polska”