Tak, bo jakby stał 3 cm bliżej, to by zdążyli obrońcy...
Poza tym, jak ktoś już napisał, Puyol nie faulował Eboue, i wolny Henryka po którym to padł gol był odgwizdany niesłusznie. No chyba, że dotknięcie, nawet nie przytrzymanie koszulki Eboue przez Puyola naruszyło stabilność i godność osobistą tego filigranowego i chudziutkiego maleństwa, jakim jest czarnoskóry pan.
Ja bym się cieszył, drodze kibice Arsenalu, że jeszcze karnego nie było dla Barcy. A winę zwalał na Francuza z 14 na plecach, bo wykazał, że na kapitana się nie nadaje. W takim meczu 2 setk, lub chociaż dziewięćdziesiątkii trzeba wykorzystać.
PS Jestem kibicem Realu, ale Barca wygrała zasłużenie, choć nie grała wielkiego meczu. Finał był słaby. Nie lubię tylko, gdy się wszystko zwala na sędziego.



