MARCINNN pisze:A po za tym w tych nie wykorzystanych okazjach wg mnie brakowało więcej szczęścia niż umiejętności,
Moim zdaniem brakowało koncentracji. Były sytuacje nie 100%, ale 200%. Aby takie wykorzystac to nie potrzeba właściwie umiejetności. Pierwszy lepszy z ulicy by to strzelił i oczywiście Ebi w na 1000 takich okazji trafiłby 999 razy. Ale właśnie zabrakło tej koncentracji. Jesli się ma przed sobą tylko pustą bramkę i trafia w poprzeczke, to nie można mówić o braku szczęścia. Koncentracja, koncentracja i jeszcze raz koncentracja. W inncyh sytuacjach także należało zachować nieco więcej zimnej krwi. Ebi to na pewno potrafi (co udowodnił), ale pewnie przy tych okazjach widział już piłkę w bramce po swoim strzale i nie dopełnił formalności w należyty sposób.
btw, O braku szcześcia można by wspomnieć w sytuacji gdyby Ebi oddał jakiś wspaniały strzał z nastu metrów, ale tylko w poprzeczke... a nie o tcyh okazjach co miał.


