Obaj nie zachowali się w porządku.Ja tego nie potrafię pojąć. Chamstwo i debilizm (zachowanie Rooney'a) trzeba piętnowąć tymczasem media i kibice atakują Cristiano, że ten właśnie takie zachowanie krytykował i żądał słusznej czerownej kartki. Normalna sprawa. Przynależność klubowa to jedna a gra fair (właśnie tak! Nie fair to był zachowanie Wayne'a a nie Ronaldo) to drugie i chyba jednak ważniejsze.
Napisałem, że głupotą jest obarczanie winą Ronaldo za niepowodzenie Anglików. Słusznie Rooney otrzymał czerwoną kartkę i dyskwalifikację na 2 mecze(chyba ciut za niską) i jego zachowania nic nie usprawiedliwia.
Ronaldo jednak także się nie popisał. Już widzę, jak mu, chyba największemu symulantowi na tych mistrzostwach chodziło o grę fair. Liczyło się osłabienie przeciwnika. Mniejsza z motywami bo to nie one tu są najważniejsze. To nie Ronaldo jest od wymierzania sprawiedliwości, a arbiter i tak i tak wręczyłby czerwony kartonik Rooneyowi bez interwencji Portugalczyka. A tak pozostał niesmak bo panuje przekonanie, że Cris przyczynił się do wyrzucenia Rooneya z najważniejszej piłkarskiej imprezy w przeciągu 4 lat a z czym to się wiązało z odpadnięciem Anglików posiadających naprawdę mocny skład. [/quote]



