Forumowicz od A do Z (gotowe alfabety)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 15 lip 2006, 23:21

Zaczynamy? ;)


alfabet - (nazwa pochodzi od pierwszych liter alfabetu greckiego: alfa i beta) - zestaw liter lub znaków do zapisywania mowy ułożonych w tradycyjnym, ustalonym porządku.
A tak poza tym to się delikatnie przeraziłem, bo zobaczyłem, ze prowadzę w jakiejś ankiecie, a nie bardzo wiedziałem o co chodzi. Wiec podbijam do Niggaza i pytam co się dzieje, a on mi sprzedaje, ze będę musiał napisać cos na każdą literę alfabetu :| Moje lenistwo jak usłyszało, to się obraziło, ale w końcu czego się nie robi dla fanów ;)
Przy tej literze wykorzystując nieco sytuacje delikatny wstęp i wytłumaczenie ;) To co przeczytacie poniżej w większości będzie prawdziwe, ale podejrzewam ze w żaden sposób mnie nie opisze nawet w niewielkim procencie. Dlaczego? Jeżeli ktoś będzie musiał wymyślać hasła na kolejne litery alfabetu to zobaczy sam. Pierwszy raz w zyciu robie cos takiego i szczerze mówiąc mnie trochę przeraza brak kreatywności. No ale spróbujemy.
A i jeszcze jedno – tak wyjątkowo będę się starał żeby nie było nawiązań do piłki (z małymi wyjątkami oczywiście ;)) W końcu nie wszystko kreci się wokół futbolu…


Bartek – a w zasadzie Bartosz (nie mylić z Bartłomiejem, bo to zupełnie inne imie, jedynie zdrobnienia sa takie same ;)) Tak mam naprawdę na imie. Krzychu, Krzysiu, Krzysztof to tylko pilka.pl. Choc musze przyznac, ze swego czasu tak na mnie niekotrzy wolali. Oczywiście po Poranku Kojota ;) Zreszta do dzis czasem usłyszę za soba „Krzysiu!” :P Aha, na nazwisko tez nie mam Jarzyna :lol:
Bartek to imie dosc popularne na pilka.pl. Szczególnie wśród Grupy Toczącej Wojny ;)


Championship Manager 01/02 – heh, jedyna gra która nigdy mi się nie znudzila, i nigdy mi się nie znudzi. Gram w nia odkad się pojawila na rynku i będą gral pewnie zawsze :P Generalnie to nie jestem miłośnikiem gier komputerowych, w zasadzie – w ogole nie gram. Czasem kiedy mi się wybitnie nudzi to przejde się do jakiegos kolegi żeby mnie czyms poratowal, ale żeby tak sam z siebie? Nieeeee. Dziwny chyba jestem. Ostatnio mi moja dziewczyna uświadomiła ilu rzeczy nie wiem o rzeczywistości pecetowej. Ale mi z tym dobrze :P Co do CM 01/02 to razem z jednym z mioch przyjaciol swego czasu graliśmy po kilkanaście godzin dziennie. Az się rodzicie o nas zaczeli martwic :P


dwadzieścia dwa – tyle mam lat. 1984 rocznik, podobno najlepszy, w sumie moge potwierdzic :P


emocje, emocjonalnie, zbyt emocjonalnie itd. – być może niektorzy się zdziwia, ale jedna z rzeczy, która najbardziej mi przeszkadza jest to, ze do wielu rzeczy podchodze zbyt emocjonalnie. Zycie jest ciezkie, kiedy wszystko przezywasz dwa razy bardziej, niz na to zasluguje ;) no ale co tam, i tak jestem fajny :P


forum – pilka.pl oczywiście ;) Dziwna sprawa. Wiele rzeczy mnie nauczylo, bo wbrew pozorom forum internetowe to wcale nie musi być przystan dla deficytu inteligencji. Przede wszystkim nigdy nie sadzilem, ze można kogos polubic przez neta, z kims pogadac, pośmiać się, czy tez poswirowac :P a tu spotkałem kilka wartościowych osob. Nie mówiąc już o rozrywce jakiej dostarcza, bo to tez fajna zabawa ;) Choc nie ma nic za darmo, kiedy trzeba przeczytac kilkadziesiąt postow wątpliwej tresci o rzeczach, które mnie nie interesuja, to… a zresztą, nie ma co narzekać :P
Pojawiłem się tu przez przypadek i pewnie przez przypadek kiedys znikne. Takie zycie ;)


granie – w szerokim tego slowa znaczeniu. Sport – uwielbiam grac we wszystko – pilka nozna, koszykowka, nieco mniej siatkowka ale jak jest z kim to tez zagram :P Muzyka – nie, nie gram na zadnym instrumencie, ale muzyka to czesc mojego zycia („m” było zajete, wiec napisze tu ;) ). Słucham dużo i różnych rzeczy. Hip hop – polski szczególnie, ale nie tylko – mam kilku ulubionych (Mes, Pih, Pezet, Ostry), wielu, których lubie słuchać, i kilku, których nie znosze. Chociaz o Mezo, Liberze czy Doniu, ilestam L czy temu podobnych raczej nie napisac ze jest to HH. Słucham tez tego, co jest ujęte w temacie „ROCK i gitarowe brzmienie”. 36 Crazyfists, Ill Nino, KoRn, czy tez powrot do „korzeni” i dawnych lat – Offspring, Godsmack i tego typu rzeczy. Ulubionej kapeli nie mam, za to mam wiele, które uwielbiam słuchać :)


humor – poczucie humoru musze stwierdzic, ze posiadam. Jest dosc dziwne, dlatego przysparza mi tyle samo przyjaciol (w sensie – dobrych znajomych, bo prawdziwych przyjaciol zbyt wielu mieć nie można) co i wrogow. Ale mi się podoba a to jest najważniejsze :P
Dla mnie humor to podstawa relacji międzyludzkich. Jeżeli umiesz powiedziec, zrobic cos co rozbawi druga osobe, to już jestes na pozycji uprzywilejowanej. Poprawienie komus humoru może wiecej niż najgłębsze i najmądrzejsze stwierdzenie. I tego się w zyciu trzymam ;)


idol – nie posiadam raczej. Jak byłem maly to uwielbiałem Marco van Bastena, ale to raczej w takim sensie, ze „nim byłem” kiedy graliśmy w pilke ;) Obecnie chyba wyrosłem z zachwycania się ludzmi, bo malo jest osob, które na to zasługują. Owszem, w pilce jest kilku zawodnikow, których lubie czy tez darze sympatia, ale o zadnym raczej nie powiem, ze jest moim idolem.


ja – „od a do zet, od zet do a, ja to, ja to, jasne jak 2 razy 2” ;) No nie do konca. Dziwna osoba ze mnie. Potrafie się dostosowywac do ludzi i sytuacji, ale raczej w pozytywnym tego slowa znaczeniu. Nie ma to nic wspolnego z udawaniem, bo udawac nie potrafie. Ciezko jest mnie zdefiniowac podobno, co zaleta chyba nie jest, chociaz kto wie? Czasem jest ciezko zrozumiec co mowie, ale to tylko pod koniec imprezy :lol:


kobiety – oryginalny chyba nie będę jeżeli chodzi o slowo na te litere, no ale to akurat dobrze :lol: Kobiety sa wazne w zyciu, ja mam 3 najwazniejsze – mame, siostre i moje slonce ;) Kolejność wedlug wieku :lol: Kobieciarzem nie jestem, nigdy nie byłem i pewnie już nigdy nie będę. Wystarczy mi to co mam, i jestem szczesliwy :P Co oczywiście nie znaczy, ze nie lubie towarzystwa pieknych kobiet, bo to chyba jest normalne. Z tym, ze uroda to nie wszystko ;) Ja miałem (mam) niesamowite szczescie, bo dostalem wszystko co najlepsze w jednym pakiecie, ze się tak wyraze ;)


lenistwo – według niektórych, mój najlepszy ziom. Zyjemy ze soba już 22 lata i z każdym rokiem jest nam ze soba coraz lepiej. Przeraza mnie troche, bo mam przez niego czasem problemy, ale co tam, przyjaciol się nie opuszcza :lol: Chociaz szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nic pozytywnego od niego nie dostalem. Dziwna przyjazn.


Łódź – a w zasadzie Widzew Łódź. Tu jest ten jeden z niewielu momentow gdzie będzie o pilce. Drugi (obok Realu i na rowni z nim) klub któremu kibicuje. Od 1995 roku chyba, ale pewny nie jestem. Duzo nie będę pisal, bo nie lubie historii pt. „Jak to zaczela się moja przygoda z klubem”. Nie miałem naglego olśnienia, brata tez nie mam żeby zobaczyc u niego plakat czy koszulke. Dziwny jestem, ale o tym już pisalem :P


Majki – tak na mowia na co dzien. Pochodzenie ksywy nie jest do konca jasne, istnieje kilka wersji, sam nie wiem która jest prawdziwa. W każdym razie tak się utarlo i większość osob tak do/o mnie mowi. Choc popularna jest tez inna pochodzaca od nazwiska ;)


nałogi – nie posiadam. Nie pale, pije tyle co przeciętny student, kawe pije jak sobie przypomne, mogę zyc bez TV (w ogole w sumie nie ogladam), bez komputera itd. Sa rzeczy (choc w sumie „rzecz” to nie bardzo) bez których zyc nie mogę, ale to ciezko rozpatrywac w kategorii nałogów, bo dla mnie nalog to rzecz negatywna ;)


odpowiedzialnosc – chyba mi brakuje wiele do idealu. Duzym dzieckiem jestem, może kiedys z tego wyrosne, choc sam nie wiem czy chce :P Ale musze przyznac, ze jeżeli chodzi o odpowiedzialność to staram się poprawiac i jak bardzo trzeba to się potrafie zmobilizowac ;)


przyjaźń – mam kilku przyjaciol, a przynajmniej ludzi, którzy w mniejszym lub większym stopniu realizuja pojecie „przyjazni”. Pewnie rzecz wazna w zyciu, ale szczerze mówiąc „najwazniejsza w zyciu jest przyjazn i milosc” zalatuje mi strasznym sloganem. Bo najważniejsze w zyciu jest to, żeby być szczesliwym, a na to sklada się wiele czynnikow ;)


Real i wszystko jasne. Realizując stereotyp niedzielnego kibica - kibicuje najlepszym, a jeżeli klub jest Królewski, to chyba nie mialem wyjscia ;)


Stal Rzeszów – klub, któremu kibicuje ze względu na lokalny patriotyzm. Ciezko powiedziec, żeby był dla mnie najważniejszym klubem, ale jest waznym. Chodze na mecze jak tylko mi czas i mój ziom o którym już pisalem pod litera „l” pozwoli, no i tak generalnie w odróżnieniu od resoviakow jestem fajny ;)


tato i mama, czyli moi rodzice – ludzie którym zawdzięczam najwięcej w zyciu. Po prostu.


uuuuuuuuu brakuje mi literek :lol: dlatego na niewielkiej szybkości male powtorzenia:
R jak Rzeszów - miasto w którym marnuje spora czesc mojego zycia ;)
R jak religia - wierze w Boga, ale o tym chyba większość userow z dłuższym stazem wie ;) Malo modne dzisiaj podejście do zycia, ale co tam, nigdy nie byłem trendy ;)
L jak lato - uwielbiam. Nienawidze zimy, nie jezdze na nartach i innych dziwnych deskach, wiec być może dlatego. Dla mnie zima powinna trwac dwa tygodnie, żeby swieta mialy klimat. Z kolei lato… dziewczyny zrzucaja z siebie kilogramy ciuchow (ale cytat mi się wcisnął :lol: yeeeah, Norbi 8) ), a Ty siedzisz na lawceczce w parku z piwem i podziwiasz :D Chyba nie ma co pisac, po prostu lato jest kul.
T jak taniec - nienawidze tanczyc, a co za tym idzie – nie umiem. O ile na imprezie, już na fantazji jeszcze jakos daje rade, to już cos w stylu „taniec naszych rodzicow”, czyli w parach u cioci na imieninach czy kuzyna na weselu to zupełnie odpada.
G jak generalnie – slowo, którego zdecydowanie nadużywam. Ale ostatnio z tym walcze i chyba się poprawia. Szkoda tylko, ze teraz większość ludzi z mojego otoczenia, która mi to caly czas wypominala sama zaczyna mowic „generalnie”. Generalnie to mam kilka slow, które za często uzywam. Mniej kulturalne szczególnie :roll:
A jak alkohol – lubie, pomaga w dobrej zabawie zdecydowanie :P
S jak studia – studiuje zycie 22 rok i prawo 3 (już prawie 4 ;) ). Studia to najpiękniejszy okres w zyciu człowieka i tak chyba jest naprawde. Jeszcze jak studiujesz z super ludzmi, to już w ogole mistrzostwo swiata. Zycie studencie, yeeeah ;)


wzrost – mam 194 cm i troche się wyróżniam z tlumu. Często jest to pomocne, ale te wszystkie uderzenia w glowe jakie zaliczyłem o roznego rodzaju niskie drzwi, rurki w busach, czy sufity z pewnością mi nie pomagaja :P


yeti – widziałem.


zakończenie – nie przynudzam wiecej, szczerze mówiąc zrobiłem to troche „na odwal się”, ale byłem pierwszy który miał przyjemność się wypowiadac, nigdy wczesniej nie widziałem takiej zabawy (bo na inny forach, na których bywalem chyba nie było czegos takiego), nie zgłaszałem się tylko ktos mnie zglosil, zaskoczyliście mnie i w ogole to wasza wina, jeżeli się komus nie podobalo :P


Dzięki za uwagę. Chyba. ;)

Wróć do „Gry Forumowe”