Forumowicz od A do Z (gotowe alfabety)

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post autor: Martinho » 21 lip 2006, 19:02

Let`s go


Alicja - zaczalem od mocnego akcentu ;) Jedna z najwazniejszych dla mnie osob. My love, któraś z kolei ;) Ta chyba najwieksza ;) Osoba bez ktorej nie szlo by zyc. Ma w sobie wszystko zarowno poczucie humoru, dobry bajer no i ... ;) Staram sie spedzac z nia jak najwecej czasu, ale Ala dobrze zna swoje miejsce w hierarchii - pilka u mnie jest na pierwszym miejscu :D A tak ogolnie to lepiej chyba nie moglem trafic. Ostatni zwiazek nie wyszedl czas na kolejny ;) Oby jak najdluzej.
Obrazek



Bayern - jak nie trudno sie domyslec, moj ulubiony klub, wiec musialo sie tu znalezc dla niego miejsce. Idea kibicowania akurat temu zespolowi przyszla nie wiadomo skad ;) Jestem juz z nimi od 1998 roku, kiedy to grali w LM z ManU, Barca i Broendby w grupie. Kocham ten klub jak zaden inny :) I nigdy nie zamienie go ;) Staram sie raz do roku jechac na Olympiastadion (teraz AA) zeby obejrzec moich idoli. Najczesciej moja skromna osoba ( ;) ) wita Monachium podczas inauguracji Bundesligi :) W tym roku niestety pewnie nie wypali wyjazd, no ale coz... Wspanialy klub, jeszcze lepsza atmosfera i piekna historia. Coz mozna chciec wiecej :)



Charakter - ciezko tak jednoznacznie okreslic swoj charakter. Nie naleze do osob ktore ptrafia siebie ocenic :P Jednakze uwazam, ze jestem spokojny, momentami porywczy (ale to w szczegolnych okolicznosciach ;) ), uwielbiam duzo gadac. Dzieki wygadaniu udalo sie pare razy z nauczycielkami ocenki uzgodnic, bo po dobroci nie szlo ;) Staram sie byc przyjaznie nastawiony do innych ludzi. Najwieksza wada mojego charakteru jest na pewno upartosc... Czasami jest nie do zniesienia :lol: Poza tym wydaje sie byc sympatyczny, ale to roznie wychodzi :lol: Tak ogolnie staram sie nie wyrozniac z tlumu.



Dzieci - nie zamierzam miec. Jak przyjdzie mi do glowy mysl, ze trzeba bedzie zmieniac pieluchy, budzic sie w nocy i gotowac mleczko to niedobrze mi sie robi. Nie to zebym nie lubil dzieci, tylko jak dla mnie to za duzo obowiazkow... Jeszcze 2 lata temu tak sobie czasami pomyslalem ze dwojka by sie przydala, ale teraz ten pomysl jest nie do przyjecia ;) Pewnie moja przyszla wife bdzie chciala mnie przekonac co do bycia tata, ale bedzie musiala uzyc mocnych argumentow ;) Nie mowie ze na pewno nie bede miec dzieci, tylko ze zamierzam ich nie miec, co moze zarowno sie udac jak i nie udac :wink:



Ekran - obojetnie czy komputera, komorki czy telewizora to lubie przy nim przesiadywac :) Jak tylko mam chwile czasu to biore pilot/mysz/aparat w reke i jazda ;) To moj ulubiony sposob spedzania czasu w domu. Na TV pierwsze co robie to szukam kanalow sportowych na ktorych cos ciekawego leci ;) A przed ekranem kompa to najpierw maile, pozniej sport ;) Przy komorce mam najmniej cierpliwosci, bo przy 20 czy 30 eskiem ... mnie strzela. I tak mi leci czas jak jestem w chacie ;) Buziaczki dla tych, ktorzy wymyslil te 3 cacka :*



Fura - moim marzeniem jest Nissan Skyline :) Ponoc marzenia sie spelniaja, ale trzeba im przeciez pomoc ;) Obecnie mam Calibre, ale paliwo mnie zjada... Silnik 2.0 a pije jakby byl 2.4 :evil: Nie narzekam na niego, ciesze sie z tego co mam ;) Nie jezdze jak po******, bo po pierwsze szkoda mi auta, a po drugie zycia ;) Ogolnie rzecz biorac mam bzika na punkcie fur. Nie wiem co bym zrobil, jakbym prawko oblal. Jak jzu pisze w tym temacie to moge powiedziec ze zdalem za 2 razem ;) Na szczescie starymi zasadami ;) Wracajac do mojej kochanej maszyny, to wlasnie planuje sobie nowy lakier polozyc ;) Nie mam na co kasy wydawac :lol: :lol: :lol: Moze kiedys mi to przejdzie... :?



Gwizdanie - mam jakas chorobe psychiczna ktora przejawia sie nadmiernym pogwizdywaniem pod prysznicem/ przy goleniu/ przy sluchaniu niektorych piosenek. :lol: Nie wiem jak to wytepic z siebie :lol: Czasami az sam sie zastanawiam nad soba czy wszystko w porzadku ze mna :? Rytmy sa rozne: od techno do rocku :lol: Ot taki nawyk ktory nie wiadomo skad sie wzial... Mamusiu, czy ja jestem dziwny :?:



Herbata - nienawidze jej. Herbaty nie pije juz chyba od dobrych 10 lat i wcale nie tesknie za nia... Dla mnie ten napoj ma mdly smak i powoduje odruch wiadomo jaki ;) Nie dotyczy to herbat owocowych, takich jak Ekoland. Nawet jakbym nie wiem jak bym byl spragniony to w zyciu bym sie tego nie napil. Wole juz kranowke, wali chlorem ale przynajmniej nie jest mdla ;) Przepadam natomiast za kawa, dziennie potrzfie wypic 3, 4 szklanki :)



Internat - tak, tak :) Mieszkalem w internacie przez 2 lata :) 1 i 2 klasa LO to wieczne imprezy na terenie tej placowki ;) W 3 niestety zamkneli go z powodu braku kasy... :( Pod koniec 2 klasy z chlopakow bylem... sam :oops: Do tego 12 lasek, niektore lepsze, niektore gorsze ;) Ale bylismy zgrana ekipa i zawsze cos sie wychowawcy odwalalo. Swoja droga wychowawca (xywa Jeffrey) zachowywal sie jak p***ł, wiec jakis rygorystczny nie byl ;) Nie dopuszczalismy go do glosu :lol: Mieszkanie w internacie wspominam bardzo milo, oprocz jednego incydentu przez ktory polecieli mi ze sprawowaniem, ale nie bede o tym wspominal ;) Niewiele osob mieszkalo w nim ale to dobrze. Mniej szumu ;) Zima zawsze mielismy gdzies 30 osob. Odwiedzam czesto moje miejsce zamieszkania podczas nauki z checia :) Ahh te dawne czasy....



Jarosław i Lech Kaczyńscy - nie to nie jest para malzenska, tylko nasi wladcy... :roll: Nabralem do nich takiego obrzydzenia jak do nikogo innego. Mimo ze polityka sie nie interesuje to caly czas zyje w wielkim strsie ze rzadzic beda ci co ukradli ksiezyc... Toz to bylo nie do pomyslenia zeby obaj sprawowali wladze... Ja nigdy ich nie lubilem, a teraz juz mam przed soba wizje apokaliptycznego upadku Polski... Moi znienawidzeni politycy rzadza krajem. Slyszac te imiona i nazwisko niedobrze mi sie robi... Mam nadzieje ze dlugo nie pociagna, przynajmniej ten na J. ;)



Kumple - dla mnie rzecz bez ktorej zycie bylo by nudne, monotonne i nie mialo by choc odrobiny sensu. Kazdy ma pewnie swoich lepszych czy gorszych kumpli, u mnie jest tak samo ;) Swietnie sie dogaduje z moimi znajomymi i wystarczy tylko slowko powiedziec a juz sie realizuje dany pomysl ;) Imprezy, gra w pile, wypad za miasto czy zaczepianie lasek na ulicy to cos pieknego o ile sie ma dobrych kolegow :) Ja trzymam sie w grupce okolo 10 osobowej gdzie wszyscy jestesmy szczerzy wobec siebie i nie ukrywamy niczego. Jestesmy zgrana paka po prostu :) Nie miec swietnych kumpli to tragedia, bo nie wiem jak sobie mozna bez nich radzic ;) pzdr Michal, Maciek i Dżastin przede wszystkim ;)



Lato - nie, nie Grzegorz. Moja ulubiona pora roku i to nie tylko ze wzgledu na wakacje, bo do szkoly i tak lubilem chodzic ;) Codzienne wypady nad jezioro z kumplami i kumpelami, lowienie ryb czy odpoczynek od ciezkich treningow to jest dla mnie rzecz dla ktorej lubie ta pore roku ;) W koncu panienki wychodza wtedy rozneglizowane z domow wiec to jest dodatkowy plus ;) Ta pora roku to chyba jakis dar dla naszego bezbarwnego kraju ;) Nie umialbym zyc na Skandynawii czy w polnocnej Rosji :) Kiedy sie zacznie jesien to ja czekam tylko kiedy znowu woda sie zrobi ciepla... :wink: Oby nigdy sie konczyla ta pora, nawet jakby mialy byc 35 stopniowe upaly caly czas :P



Marka - nie przepadam za chodzeniem w markowych rzeczach... Po pierwsze dla mnie to strata sporej kasy a po drugie jak widze ziomka, ktory ma na sobie koszulke Adasia, spodenki Reeboka, buty Nike a czapeczke Pumy to robi mi sie niedobrze... Oczywiscie mam kilka markowych rzeczy ale tak zebym mial downa na ich punkcie to raczej nie dla mnie ;) W pilke gram w zwyklych korkach i nie wydaje po 200 czy 300 zl (jak niektorzy forumowicze piszacy w temacie 'W jakich gracie butac?') bo to dla mnie smieszne. Jedyna marka jaka cenie jest Hummel, ktory moze nie jest jakis bardzo popularny jak Adidas czy Nike a rzeczy ma o wiele lepsze.



Nierób - jedno z wielu okreslen pasujace do mnie. Podobnie jak pisal Jarzyna tez jestem strasznym leniem... :oops: Jak ktos mi powie zrob cos w ogrodku to zrobie, ale az krew sie we mnie gotuje... :evil: Najchetniej to bym lezal na lozku, siedzial przy kompie albo poszedl na spacer z dziewczyna... Dla mnie praca w domu/przy domu to strata czasu... Nie wiem moze i dla niektorych jest to sposob na zycie, a dla mnie nic tylko zbijanie czasu ;) Przynajmniej na razie ;) Mam nadzieje ze kiedys w koncu wydorosleje i to nierobstwo wyjdzie mi z krwi.



Opalanie - lubie sie opalac szczegolnie nad jeziorkiem lezac popijajac piwko ;) Nie lubie jak jest koniec czerwca a ja w polowie bialy jestem... Nie smaruje sie jakimis olejkami czy samoopalaczami jak inni "panowie" tylko cierpliwie leze i czekam az zmienie zabarwienie jak kameleon ;) A jezeli nie ma czasu na wyjazd nad jezioro to zdejmuje koszulke i na miasto ;) Te same efekty ;)



Piłka ręczna - sport, ktory uprawiam. Piekna gra, ktora wymaga i sily i techniki ;) Ot takie polaczenie futbolu z siatkowka ;) Gram w klubie, ale nie bede mowil w jakim (wtajemniczeni wiedza ;) ). Moja pozycja to prawa polowka, ewentualnie czasami wchodze na prawe skrzydlo ;) Zajebiscie jest jak sie robi to co sie lubi i jeszcze ci placa za to ;) Ja gram dla przyjemnosci, jak Ronaldinho w pilke nozna :lol: Dzieki pilce recznej przezylem wiele emocji, poznalem sporo ciekawych ludzi i od jakis 2 lat podgrzewam lawke reszcie zawodnikow zeby w przerwie mogli na cieplej desce usiasc ;) Polecam wszystkim wziecie sie za handball :)



Ryba - moje ulubione danie :) Lubie ryby pod kazda postacia i kazdego rodzaju ;) Molbym je jesc dzien w dzien a by mi sie nie znudzily ;) Conajmniej raz dziennie wcinam rybe czy to smazona czy z puszki ;) Poza tym lubie lowic te czyste zwierzatka ;) Ponton, kumpel, 2 wędki i jazda ;) Polecam wypady ze znajomymi nad jeziorko lowic rybki :) Niby taka prosta rzecz a ile potrafi przyniesc radosci :)



System of A Down - z reguły nie przepadam za sluchaniem muzyki jednego zespolu ale ta grupa ma cos w sobie ;) Dzieki nim polubilem mocna muzyke rockowa :) Zaczelo sie od plytki Toxicity, gdzie najbardziej mnie urzekla piosenka Chop Suey i A.T.W.A. :) Muzyka grana przez ta kapele jest niczym miod dla mych uszu (jak to ktos kiedys napisal ;) ). Mam wszystkei ich plytki, ktore chyba nigdy mi sie nie znudza... Szkoda tylko ze do Polski jak na razie nie zamierzaja przyjechac bo bym zaszczycil ich moja skromna osoba (pzdr ajaccien ;) ). Ostatnio byli dobrych kilka lat temu to zostalui obrzucani przez nasza kochana widownie butelkami i wyzwiskami... Wracajac do SOAD to niewatpliwie jest dla mnie to jeden z najlepszych zespolow rock/metal. Mimo ze przez wielu jest krytykowany to dla mnie zawsze bedzie tym wielkim SOADem ;)



Tatuaze - uwielbiam ten sposob ozdobienia ciala :) Sam mam 2 dziary i jest to chyba bardziej trendy niz markowe ciuchy ;) Jedna w ksztalcie chinskiego smoka na lydce a druga na ramieniu - triball. Staram sie nie chwalic nimi pokazujac je wszystkim, bo niby po co ;) Pamietam jak pierwsza dziare robil mi kumpel maszynka domowej roboty... Ahh to byly czasy ;) Chlopak mial zajebisty talent i wyszla mu lepiej niz ta druga ktora robilem w salonie :) Mam zamiar zrobic sobie jeszcze jeden tatuazyk i to bedzie na tyle ;) Bo calego sie malowac nie mam zamiaru ;)



Upicie - nie przepadam ;) Tak pic do upadlego to dla mnie glupota polaczona ze strata kasy i zdrowia ;) Lubie wypic czasami piwo (ostatnio to czasami sie coraz czesciej zdarza :? ), za wodka to niezbyt przepadam o winach siarkowo - drozdzowych nie mowiac ;) Oczywiscie jesli tego wymaga sytuacja to i czysta nie pogardze ;) Jak gdzies wychodze poza dom to czesto samochodem wiec nie bardzo jest jakos porzadnie sie upic :P Znajomi jakos szczegolnie mnie nie namawiaja jak mowie ze nie bede pil bo wiedza ze przekonac sie mnie nie da ;) Poza tym przy Ali nie pije ;)



Wisła Kraków - wiadomo ;) Kibicuje im od momentu tego rewelacyjnego meczu z Realem Saragossa (1:4 i 4:1) :) Mam multum koszulek Bialej Gwiazdy w domu, ale czesto ich nie nosze... Ten klub ma w sobie cos, cos co przyciaga mnie i tysiace innych kibicow (zreszta jak kazdy ;) ). Nie bylem jeszcze na stadionie przy Reymonta, ale mam nadzieje ze niedlugo sie to stanie i obejrze moja Wiselke w koncu na zywo ;) Co tu wiecej pisac: kazdy na forum wie jak bardzo jestem przywiazany do tego klubu, chociaz niektorzy posadzaja mnie nawet o kibicowanie Legii :shock:



Yyyrek - kosmiczna nominacja - najglupszy film jaki w zyciu widzialem. Tyle ;)



Zawziętość - sam nie wiem czy to wada czy zaleta u mnie... Jezeli cos mi nie wyjdzie to musze tak sie starac zeby potem wszystko wyszlo na moja korzysc ;) Ma to odzwierciedlenie zarowno w bukmacherce, zyciu prywatnym, klubie a nawet w szkole ;) Skutki sa rozne: czasami zadowalajace a czasami opłakane ;) To takie moje charakterystyczne zboczenie, jakich wiele posiadam ;)



Fin.

Wróć do „Gry Forumowe”