Pierwsze zdanie ja stosuje do Legiideltinho pisze: Wisła będzie grała bardzo dobrze i myśle, że może zajmować nawet pozycję lidera. .Ale tylko do wiosny. Petrescu kończy się kontrakt w grudniu i coś nie widzę, żeby z wielką chęcią go przedłużył. W klubie panuje straszny chaos, cyrki z dyrektorami sportowymi, zamieszanie z transferami. Nikt do końca nie wie co siedzi w głowie Cupiała.Na dłuższą metę nie da się budować silnej drużyny w oparciu tylko o transfery bezgotówkowe. A Rumun ambicje ma duuuuuże. Stąd wydaje mi się, że to jego ostatnia rundaw krakowskim klubie. A szkoda - bo puki co jest gwarantem wysokiego krajowego poziomu Krakowian. Aha -Jasiek Paulista po aklimatyzacji będzie pewnie nową gwiazdą ligi.
Zdanie o niemożliwości budowy zespołu na bezgotówkowych transferach jest bardzo mądre, ale w kontekście LM albo PUEFA. Bo to jest polska liga... Chciałbym też zaznaczyć, że Wisła przegrała z ofertą holenderską i portugalską, tak to byłoby w klubie jeszcze dwóch napastników pozyskanych za darmo. Wtedy wiślackie okienko wypełniłoby prawie 100% założeń w kwestii wzmocnień i szybko Twoja opinia o bezgotówkowych transferach zostałaby zweryfikowana.
Co do trenera Petrescu i jego kontraktu. To wszystko zależy. Zapewne on o tym nie myśli i uzależnia to od wyników w PUEFA i lidze. Więc czemu Ty się nad tym zastanawiasz? Petrescu nie jest w Wiśle dla pieniędzy, tylko z powodu ambicji. I to są główne powody dla ktorych sa duże szanse na zostanie.
1) Ma coś do udowodnienia w tej lidze
2) To nie jest tak, że Wisła nie jest godna takiego trenera. To już popadanie w skrajności (bo przypominam, że na początku Petrescu był najbardziej tępionym trenerem w Polsce, co ciekawe przez wszystkich orpócz kibiców Wisły, którzy do tej pory mieli największe wymagania wobec szkoleniowca i byli pierwsi do krytyki. Tym samym kibice przeciwnych drużyn i dziennikarze zostali "świętsi od papieża" nazywając Petrescu dyletantem itp.
Odejście jest bardzo prawdopodobne, jeśli Dan postawi sprawę jasno. Porządny transfer i zostaje, albo nic nie robicie i wyjeżdzam. Nic nie robienie wychodziw Polsce bardzo dobrze akurat



