Mistrz Polski 2006 / 2007

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 23 lip 2006, 20:30

deltinho pisze: Wisła będzie grała bardzo dobrze i myśle, że może zajmować nawet pozycję lidera. .Ale tylko do wiosny. Petrescu kończy się kontrakt w grudniu i coś nie widzę, żeby z wielką chęcią go przedłużył. W klubie panuje straszny chaos, cyrki z dyrektorami sportowymi, zamieszanie z transferami. Nikt do końca nie wie co siedzi w głowie Cupiała.Na dłuższą metę nie da się budować silnej drużyny w oparciu tylko o transfery bezgotówkowe. A Rumun ambicje ma duuuuuże. Stąd wydaje mi się, że to jego ostatnia rundaw krakowskim klubie. A szkoda - bo puki co jest gwarantem wysokiego krajowego poziomu Krakowian. Aha -Jasiek Paulista po aklimatyzacji będzie pewnie nową gwiazdą ligi.
Pierwsze zdanie ja stosuje do Legii :). Bo Wisła ma większe perpektywy na rozwój. Surmie taka runda już się nie przydarzy, Burkhardt stoi w miejscu, sznase na rozwój ma tylko Elton, Janczyk i Szałachowski. [EDIT] No cóż zapomniałem o Fabińskim, fakt :). A Rzeźniczak nie będzie w tym sezonie grał na Łazienkowskiej. Poza tym przedstawiasz względem Wisły wizję apokaliptyczną. Tymczasem chociaż zawirowania powodują frustrację i wzburzenie kibiców, nie mają wpływu na obecny skład. Co ma zwalnianie dyrektorów sportowych, powroty Kapki do formy powiedzmy Pawła Brożka? Nic. Prawda jest taka, że Wisła jest klubem medialnym a jej słabości są medialne równie bardzo co ostatni sukces Legii w lidze czy jej sparingi. To co przeszłoby bez większego echa w każdym śląskim klubie (na Boga, to jest polska ekstraklasa), u nas ma niby degradować poziom zespołu. Wisła jest na świeczniku, dziennikarze lubią wbijać szpilę, by mieć o czym pisać. Burdel jest, ale w polskiej lidze to nie ma znaczenia. Zrozumiałbym jeszcze gdybyś chciał ten bałagan podciągnąć pod atmosferę zespołu (ale to też nie ma wpływu. Z jednej strony jest Dan Petrescu ze swoją drużyną, z drugiej zarząd.). Ale tego nie rozumiem. Kiedy w klubie byli bracia Basałajowie i Werner Liczka zdobyliśmy majstra. To jest liga polska...

Zdanie o niemożliwości budowy zespołu na bezgotówkowych transferach jest bardzo mądre, ale w kontekście LM albo PUEFA. Bo to jest polska liga... Chciałbym też zaznaczyć, że Wisła przegrała z ofertą holenderską i portugalską, tak to byłoby w klubie jeszcze dwóch napastników pozyskanych za darmo. Wtedy wiślackie okienko wypełniłoby prawie 100% założeń w kwestii wzmocnień i szybko Twoja opinia o bezgotówkowych transferach zostałaby zweryfikowana.

Co do trenera Petrescu i jego kontraktu. To wszystko zależy. Zapewne on o tym nie myśli i uzależnia to od wyników w PUEFA i lidze. Więc czemu Ty się nad tym zastanawiasz? Petrescu nie jest w Wiśle dla pieniędzy, tylko z powodu ambicji. I to są główne powody dla ktorych sa duże szanse na zostanie.
1) Ma coś do udowodnienia w tej lidze
2) To nie jest tak, że Wisła nie jest godna takiego trenera. To już popadanie w skrajności (bo przypominam, że na początku Petrescu był najbardziej tępionym trenerem w Polsce, co ciekawe przez wszystkich orpócz kibiców Wisły, którzy do tej pory mieli największe wymagania wobec szkoleniowca i byli pierwsi do krytyki. Tym samym kibice przeciwnych drużyn i dziennikarze zostali "świętsi od papieża" nazywając Petrescu dyletantem itp. :), ale to na marginesie). Petrescu w dalszym ciągu najbliżej jest do pucharów (PUEFA&LM) właśnie z Wisły. Jedynym miejscem gdzie byłoby to łatwiejsze, to Rumunia obecnie, ale powrót byłby krokiem wstecz. Nie po to wyjeżdzał, by po pół roku wracać. A Petrescu nie znosi porażek.
Odejście jest bardzo prawdopodobne, jeśli Dan postawi sprawę jasno. Porządny transfer i zostaje, albo nic nie robicie i wyjeżdzam. Nic nie robienie wychodziw Polsce bardzo dobrze akurat :).
Ostatnio zmieniony 23 lip 2006, 22:53 przez petru, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Polska”