Tak, zapomniałem o Fabiańskim. Co do Radovicia, to ktoś z dwójki Radovic/ Szałachowski będzie grać. Ja postawiłem na Polaka jak widzisz. Rzeźniczak nie gra w tym sezonie w Legii, więc nie będzie wpływać na progres formy Legii. A Choto i Roger? Myślałem, że z mojej wypowiedzi wynika, że w mojej opinii nikt nie zagra już lepiej niż w rundzie wiosennej, z wyjątkiem wymienionych. A w Wiśle jest to możliwe.deltinho pisze:Na początek coś, co jest dla mnie naprawdę nieodgadnione:
piwus napisał:
sznase na rozwój ma tylko Elton, Janczyk i Szałachowski
Można wiedzieć skąd ten pomysł? Dlaczego nie ma szans na rozwój np Faniański? Choto, który robi postęp z sezonu na sezon? Roger, który zaczyna być liderem druzyny? Radovic, który jeszzce do niedawna był etatowym reprezentantem swojej młodzieżówki? Rzeźniczak który bedzie podstawowym obrońcą Widzewa? Burkhardt Twoim zdaniem stoi w miejscu - powiedzmy, że tak jest. Ale czy to wyklucza już jakikolwiek postęp w przyszłości? Naprawdę trudno mi się domyślać, skąd wyciągnąłeś takie wnioski.
Sprawę murawy, która u Ciebie urasta do rangi symbolu (chociaż głównie z jej powodu większość ludzi w internecie pisała "nie mogę już z tego trenera, jak go w prasie nazywano, polskiego Mourinho czy Płaczescu, złej baletnicy przeszkadza...hahaha"), pominę. Bo sam trener twierdzi, jest równa, a to jest najważniejsze.
No media zachowują wzorcowy umiar jeśli chodzi o Legię (bo chyba nie uważasz, że teraz jest jakaś presja pompowanadeltinho pisze: Poza tym w Legii wszystko jes poukładane. Jest klarowna polityka klubu, każdy wie co ma robić. Wdowczyk jest trenetem i managerem w jednej osobie. Do tego ma on duży komfort pracy - pomimo gry w eliminacjach LM nikt w klubie nie ma ciśnienia na awans, które sztucznie pompują media.
Ja bym kontynuował szczególnie wątek z ChiacuGW pisze: Na dodatek na gładkiej dotąd powierzchni zespołu pojawiają się pierwsze rysy, które grożą pęknięciami. Sporej części drużyny nie podoba się to, iż Dan Petrescu forsuje do wyjściowego składu "swoich". Na wiosnę Jacobem Burnsem zastąpił Maura Cantoro, a teraz zanosi się na to, że miejsce na prawej pomocy dostanie Hristu Chiacu, a ze składu wypadnie ktoś z dwójki Jakub Błaszczykowski - Marcin Baszczyński. Na razie utalentowanemu Błaszczykowskiemu to nie grozi, bo "Baszczu" jest kontuzjowany.
Będzie strajk piłkarzy?
Polityka kadrowa stronniczego trenera jest dalej kontynuowana. Tym razem dostrzegli to nawet piłkarze Wisły, do tej pory niezwykle krótkozwroczni i popierający trenera. Petrescu tak podstępnie ustawił treningi, żeby Baszczyński doznał urazu i zniknął na pięć tygodni - mówi się w klubie.
Z tajnego i zupełnie wiarygodnego źródła zbliżonego do zawodników klubu wiemy, że piłkarze uważają, że ten sposób Petrescu chce wprowadzić swojego rodaka do składu. "Baszczyński już wypadł -mówią piłkarze na treningach i w szatni. Kto z nas będzie następną ofiarą trenera. A jeśli będziemy mieć gorszą formę jak Cantoro
A najlepiej te wyimaginowane słabościpiwus pisze:Prawda jest taka, że Wisła jest klubem medialnym a jej słabości są medialne równie bardzo co ostatni sukces Legii w lidze czy jej sparingi.
Rok temu to ogłosiłem, teraz też już mogę



