Tak samo dla mnie pamietne sa mecze ktore wymienil kama... Nie moge do dzisiaj przebolec jak przegralismy wygrany mecz z Man U w 3 minuty... Mialo byc tak pieknie... Basler rzeczywiscie ladnie uderzyl z wolnego, pozniej Jancker byl blisko... Solskjaer i Sheringham dobili Bayern, ale wtedy to chyba zabraklo koncentracji... Ale duza w tym zasluga byla Beckhama ktory pilke wprowadzal w obu ytuacjach po stalych fragmentach... Do dzisiaj pamietam rozpacz Kahna i Kuffoura...
Co do meczu z Milanem to jakos nie zaluje bardzo tej porazki. Zawodnicy byli zbyt pewni siebie i mysleli ze jak u siebie zremisowali to 1/4 jest w zasiegu reki... Gdyby wlozyli wiecej zaangazowania to nie bylo by byc moze radosci kibicow na San Siro...


