mecz nie do przebaczenia ...

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post autor: girlfromipanema » 06 sie 2006, 21:37

ja tam nie zapomnę tego co było całkiem niedawno. biorąc pod uwagę, że przez pewien czas Barca przynosiła mi same rozczarowania kiedy już zaczęła wygrywać- przyszła euforia i apetyt rósł w miarę jedzenia. szczególnie skumulowało się to u mnie w LM, bo wtedy jakoś o tym ze wszystkimi po kolei rozmawiałam i zaczynałam nabierać pewności, że mamy szansę wreszcie powiększyć skromny dorobek 1 Pucharu Europy.

no i rewanż Chelsea- Barca 4-0. pamiętam, że jakoś nie udało się zorganizować ekipy i oglądałam tylko z kolegą. w ogóle nie wiedzieliśmy co się dzieje albo raczej nie chcieliśmy wierzyć w prowadzenie Chelsea (całe szczęście, że jej nie kibicował, bo w tym wypadku mogłabym zachować się mniej kulturalnie :}), jednak nadzieję przywrócił nam na jakiś czas Ronaldinho. i kiedy już już awans był tak blisko, wszystko szlag trafił. nieważne w jakim stopniu sprawiedliwie. ale to co najbardziej zapamiętałam z tego meczu to nie pechowy początek zakończony stratą 3 goli po w sumie podobnych akcjach, gra Ronaldinho, faul na Valdesie, a to, że pierwszy raz widziałam tego kolegę płaczącego. być może dlatego to mi się wydaje takie nie do odżałowania, bo tak się na dłuższy czas przybił przegraną FCB, że aż nie wiedziałam, że na facetów tak to może działać. rozumiem, że ja zachowuję się jakbym miała napięcie przedmiesiączkowe jak przegra Barca, Brazylia lub ew. Polska czy Legia się skrajnie ośmieszy, ale myślałam, że jestem odosobnionym przypadkiem :)

Wróć do „Piłka nożna na świecie”