Jak ty możesz tego nie przeboleć skoro urodziłeś się zapewne z 20lat później? (stwierdziłem to po jakości postów)Ebi pisze:Polska - RFN 1974
Dla mnie finał z BVB kiedy Juve przegrało 1:3, a było faworytem. Jako młodzian strasznie to przeżywałem po czym kolejny finał rok później z Realem nie mówiąc już o finale z Milanem
Poza tym Serie A - 0:4 z Romą i pamiętny gest Tottiego. Później na całe szczęście zdobyliśmy Stadio Olimpico wygrywając 4:1. Strasznie denerwowały mnie mecze z Interem i pamiętny Cruz, który najczęściej strzelał zwycięską bramkę. Pewnie było tego więcej, ale na całe szczęście narazie nie pamiętam.
Z polskich klubów zaszła mi w pamięć porażka 1:2 z Lazio kiedy przywieźliśmy z Włoch piękny remis 3:3, błąd Jopa i po marzeniach... Pamiętam, że Lazio nie przegrało meczu wyjazdowego w całym sezonie aż do spotkania z Porto (0:4).


