Czyżby więc na lige trzeba było jeździć aż do Warszawy ?onet.pl pisze:Czarne chmury zbierają się nad Górnikiem Łęczna. Po Ryszardzie M. wczoraj do aresztu trafił kolejny działacz tego klubu – wiceprezes Bronisław K. Prokuratura z Wrocławia w środę zatrzymała też sędziego Mariusza S. z Opola.
Degradacja do drugiej ligi i ukaranie ujemnymi punktami może grozić Górnikowi Łęczna, jeśli potwierdzą się zarzuty, że klub ustawiał wyniki meczów. Na razie prokuratura we Wrocławiu prowadząca śledztwo w sprawie korupcji w polskim futbolu zatrzymała dwóch działaczy drużyny z Lubelszczyzny – Ryszarda M. i Bronisława K.
Choć gdyby chodziło o któregoś z naszych ligowych potentantów o degradacji nie było by nawet mowy. Pewnie to też póki co straszenie, ale to nie może się podobać kibicom.


