Najpierw taktyke trzeba dopasować do piłkarzy których sie ma. Później myśleć co dalej
Podobają mi się zespoły grające 4-2-3-1, choć nie wszystkie ! Zesoły grające tym systemem grają zazwyczaj ładnie, ale dlatego, że trenerzy mają do niego odpowiednich piłkarzy. Katalonia czy Arsenal
Henry
Reyes-Hleb-Ljungberg
Eto'o
Ronaldinho-Deco-Messi
Taka Barcelona. Im specjalnej taktyki nie trzeba bo Roni z Messim rozwiążą każdy atak świata. Do tego dołożyć Eto'o czy Deco i już powstaje świetny kwartet. Ale nie odbiegajmy od tematu. Fajnie się strzela, ale w końcu trzeba też bronić. Dlatego Xavi - mózg drużyny - jest jak napisał taktyk powyżej na wage złota. W końcu większość odebranych piłek wędruje do niego, a ten zagrywa do któregoś z magicznych piłkarzy Barcy. Ale ktoś te piłki musi odbierać. Obrona - jak w każdym systemie - musi być zgrana nie tylko z sobą, ale i z bramkarzem ! Pełniący role bocznych obrońców zawodnicy muszą mieć asekuracje w razie gdy ci idą wspomóc ofensywe. Dlatego w tej sytuacji liczą się przedewszystkim ludzie od czarnej roboty. Najbardziej kojarzącym to pojęcie jest bez wątpienia Cloude Makelele z Chelsea. Łata dziury, odbiera piłki, asekuruje skrzydła. I choć kibice tego nie dostrzegają, to cenią sobie takich graczy trenerzy.
4-4-2 to chyba najłatwiejszy dla każdego system do opanowania.
Wiadomo przy tej taktyce kluczowi są boczni obrońcy, ale nie tylko ! Zapewne tym systemem zagra w nowym sezonie chociażby Inter. I dajmy na to Grosso pędzi do przodu pozostawiając luke na lewej obronie. Kto go asekuruje ? Samuel ? nie, Cordoba ? nie. Kimś takim jest najczęściej DM, których w Interze będzie dwóch - Cambiasso i Vieira. Nie wiadomo jak Mancini ich rozdzieli, ale pewnie każdemu da inną rolę. I tak np. Vieira skupi się bardziej na ataku , zaś Cuchu będzie starał się łatać dziury po Grosso czy Zanettim. Z tym, że tu w przeciwieństwie do Liverpoolu nie ma kogoś takiego Xabi, więc w tym przypadku rozgrywanie może spaść na barki obu. Jest jeszcze ktoś inny kto wspomoże wychodzących obrońców. To boczni pomocnicy. Wiadomo zawodnik nie zawsze nadaża za akcją, dlatego zamiast doczłapywać się do przodu, zostaje z tyłu i pełni role obrońcy.
Troche nie poskładane to wszystko


