Tytułu broni Barca i trzeba im dawać teoretycznie największe szanse, tym bardziej, że wzmocnili defensywę. Żaden kluczowy zawodnik także nie odszedł.
Real zaczyna wprowadzać nową wizję do swojej gry. Pojawili się nowi ludzie do rozbijania ataków i jeden skuteczny napastnik. Brakuje dobrego rozgrywającego, jednak na "odczep się" da się kogoś ustawić na mediapunto. Bardziej prawdopodobna jest jednak gra z dwoma napastnikami, z tym że (oby) jednym ruchliwym, cofającym się do środka. Wówczas nie ma tragedji i można powalczyć o tytuł.
Valencia straciła przed sezonem Aimara, jednak też pozyskali paru interesujących graczy i planują jeszcze transfer Joaquina. Na pewno trzeba ich traktować bardzo poważnie, pomimo straty ich głównego "mózgu".
Villareal zdołało zatrzymać Riquelme, kupili choćby Piresa, jednak raczej tytułu nie zdobędą (mogę się mylić). O LM mogą jednak powalczyć z powodzeniem.
Do innych faworytów trzeba zaliczyć solidnie wzmocnione Atletico (muszą jednak zatrzymać El Nino) i Saragossę, która wzmocniła środek pola Aimarem i D'Alessandro. Obrona jest nienajgorsza, a w ataku bryluje Diego Milito. Mogą być sporym zagrożeniem. Mniejsze szanse na walkę o Ligę Mistrzów daję Sevilli, czy choćby rewelacji ostatniego sezonu Osasunie. Deportivo chyba nie powalczy o najwyższe lokaty, ale zobaczymy. A może znowu jakaś nowa drużyna włączy się do walki? Tą nową siłą są w stanie być jednak wspomniane Atletico i Saragossa



