Koszykówka: MŚ, ME itd. itp.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 21 sie 2006, 13:05

Obrazek Faworytem jak zwykle jest reprezentacja USA ale nie jest wcale powiedziane że uda się im wywalczyć tytuł. Amerykanie bogatsi o doświadczenia z przed dwóch lat na IO w Atenach kiedy to po złoto sięgnęli Argentyńczycy a USA zajęli trzecie miejsce i z ostatnich MŚ w Indianapolis kiedy to Amerykanie zajęli dopiero siódme miejsce a w finale SiC pokonała Argentynę tym razem starali się stworzyć zespół a nie zlepek nie rozumiejących się gwiazd. Choć jak zwykle nie obyło się bez odmowy gry w barwach swojego kraju przez niektórych amerykańskich koszykarzy to o miejsce w drużynie walczyła większa grupa i to z niej do Japonii pojechali najbardziej przydatni dla zespołu. Tak więc już nie Dream Teamem jak nie chcą o sobie mówić Amerykanie dowodziło będzie trio: LeBron James (Cleveland), Dwyane Wade (Miami) i Carmelo Anthony (Denver). Mam nadzieję że Amerykanie znów nie wywalczą tytułu a zdobędą go Argentyńczycy którzy na ostatnich dwóch światowych imprezach znaleźli się w finale i raz udało im się triumfować. Argentyńczycy choć w sparingach przed MŚ spisywali się przeciętnie kiedy to schodzili z parkietu pokonani z niżej notowanymi rywalami teraz dowodzeni przez niezmienioną w ostatnich latach drużynę grają jak zapowiadali, czyli kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa :D Bez większych szans wydaje się być obrońca tytułu czyli reprezentacja Serbii. Odmłodzona i bez swoich największych gwiazd już zdążyła pokazać się z nienajlepszej strony przegrywając z Nigerią :shock: i Francją która także gra bez swojej największej gwiazdy - Tony'ego Parkera. Rozgrywający San Antonio Spurs ma niestety złamany palec, a kontuzji nabawił się w grach turniejowych przed rozpoczęciem całej imprezy. Jednym z małych faworytów będzie zapewne drużyna Hiszpanii która do tej pory kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa dowodzona przez swoją największą gwiazdę i gracza Memphis Grizzlies Paula Gasola oraz Calderona, Navarro i Garbajose. Kilka niespodzianek mogą też sparawić świeżo upieczeni ME czyli Grecy ze swoimi fanatycznymi kibicami (ciekawe ilu ich pojechało do Japonii :think: ). Innym czarnym koniem choć nie aż tak wielkim aby sięgnąć po mistrzostwo mogą okazać się wicemistrzowie Europy, czyli Niemcy dowodzeni przez wszechstronnego i jednego z najlepszych koszykarzy NBA Dirka Nowitzkiego. Jednak gracz Dallas może odczuwać trudy długiego sezonu za Oceanem, kiedy to drużyna Nowitzkiego przegrała dopiero w finale NBA z Miami. Innym Europejskim potentatom jak Litwie, Włochom czy także Turcji nie dawałbym większych szans na sprawienie więcej niż jednej niespodzianki. Spoza europejskich drużyn na wyrónienie zasługują Chińczycy, kórych średnia wzrostu wynosi 205 cm :!: Jednak ich lider - gracz Houston Rockets Yao Ming nie mając wsparca w sowich kolegach jak na razie zanotował dwie porażki i nic nie zanosi się na odwrót złej passy, przynajmniej na tyle aby zaistnieć na MŚ. Osobiście żałuję że 'dzikiej karty' nie otrzymała widowiskowo grająca a tym samym nie zawsze skutecznie reprezentacja Rosji dowodzona przez Amerykańskiego rozgrywającego CSKA F. Holden'a i gwiazdę Utah Jazz Andrieia Kirilenkę. Natomiast 'dzikie karty' otrzymali: Turcja, Serbia, Słowenia i Portoryko, w składzie którego możemy dopatrzyć się jedynych polskich akcentów na MŚ. A są nimi dwaj reprezentanci tego kraju znani bliżej z parkietów Dominet Basket Ligi: Rick Apodaca i Christian Dalmau.

Na pocieszenie polskiego kibica można dodać że nasze Orły pod wodzą Urlepa pokonały wczoraj na wyjeździe w meczu towarzyskim wyżej notowaną ekipe Łotwy 80:61 :!: :shock: Dziś rewanż. Polska przygotowuje się do eliminacji ME'2007 w których spotka się ze Szwecją, Ukrainą i Bułgarią.

Wróć do „Inne sporty”