Henry wygrywał juz ten tytuł jak jeszcze nie był najlepszym napastnikiem świata, to myslę, że teraz tym bardziej nie będzie miał problemów.
Oczywiscie jest kilku konkurentów, np. Rooney, ktory juz w pierwszym meczu pokał że walczyć będzie, choć on tez dużo walczy, nie skupia się tylko na zdobywaniu goli, wiec strzeli w granicach 16-18 goli i na tym chyba poprzestanie.
Zobaczymy co pokaże Sheva, czy równie łatwo jak w Milanie będzie mu przychodziło zdobywanie goli ? czas pokaże.
Na dzień dzisiejszy moim faworytem jest Titi.
W pierwszym meczu nie strzelił nic, ale jak dojdie do pełnej sprawnosci to powinien pokazać who's the man



