Oczywiście moim zdecydowanym faworytem jest Thierry, ale nie można z góry przekreślać innych. Głównymi konkurentami francuza najpraawdopodobniej będą Rooney na spółkę z Shevchenką. Resztą będzie raczej w tyle. Wątpie aby Drogba, Saha czy Berbatov byli w stanie przekroczyć chociażby barierę 20 bramek



