Inter Mediolan - niewątpliwie nasz najgroźniejszy konkurent do zajęcia 1. miejsca. Wzmocnili się ostatnio kosztem zdegradowanego Juventusu. Przybyli Vieira, Ibrahimovic. Choć Szwed był ostatnio w słabej formie, jednak to nadal światowej klasy napastnik. Klasy Vieiry chyba nie trzeba udowadniać. Powrócił także Hernan Crespo. Coś mi się wydaje, że pojedynki będa bardzo podobne do tych z przed sezonu, kiedy to Bayern grał z Juventusem. A więc wyrównane, ze wskazaniem na FCB w Monachium, a na Inter w Mediolanie. Zatem o pierwszym miejscu powinny zadecydować mecze z pozostałymi rywalami. Aha, plusem jest, że ostatni mecz grupowy gramy z Interem na Allianz.
Sporting Lizbona - ten zespół może niespodziewanie włączyć się do walki o awans. Oczywiście ma stusunkowo niewielkie szanse, ale kto stawiał w 2004 roku na Porto? Czy rok temu na Benfice? Otóż chyba tylko najzagorzalsi fani tych ekip. Dlatego Sporting, moim zdaniem, należy traktować jako równorzędnego rywala dla nas.
Spartka Moskwa - mimo, iż w Lidze Mistrzów nie grają słabe zespoły, to jednak, przy całym szacunku, Spartak jest najsłabszym ogniwem tej grupy. Z ogromnym trudem awansowali awansowali do LM, eleminując dość szczęśliwie Slovan Liberec. Spartak może być groźny jedynie w meczach u siebie i urwać jakieś punkty faworytom. Nie dobrze, że gramy z nimi na wyjeździe dopiero pod koniec listopada, kiedy tam będzie środek zimy, a więc warunki sprzyjające gospodarzom, a utrudnienie dla nas. Dla porównania, Inter zagra tam o miesiąc wcześniej.
Jak będzie naprawdę, zweryfikuje boisko.


