No i 2-0 do przerwy, jestem szczesliwy. Z drugiej strony teraz wszyscy znow nie beda fanami Barcelony (tacy niby fani oczywiscie) i duzo ludzi bedzie gadalo ze od 5 lat sa za Sevilla.
Nie spodziewalem sie takiego toku wydarzen i juz nie wierze ze Barcelona zdola przechylic szale na swoja strone. Cos nie w formie sa oni.



