Superpuchar Europy - FC Barcelona vs Sevilla 25.08.2006

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post autor: Cris7 » 25 sie 2006, 22:58

Sevilla praktycznie w ogóle nie utrzymywała się przy piłce, a mimo to wynik wskazuje na to, że była dzisiaj o niebo lepsza. A to przez to, że stworzyła 4-5 sytuacji, z czego 3 wykorzystała. A Barca?Popełniła wiele błędów w obronie, a i w ofensywie nie miała czym postraszyć. Przy pierwszej bramce katastrofalnie zachowała się para stoperów. Być może pierwszym wyciągniętym wnioskiem z tego spotkania będzie wstawienie do składu Thurama za Marqueza(lub przesunięcie Meksykanina do lini środkowej). Grę Ronaldinho wszyscy widzieli, więc nie ma co się rozpisywać. Do tego katastrofalne zachowanie Valdesa przy drugiej bramce. Zamiast stanąć na 5 metrze powinien jak najszybciej spieprzać do bramki. No chyba, że liczył na to, że Motta wygra pojedynek główkowy z Kanoute...Oprócz tej sytuacji więcej zastrzeżeń do Hiszpana nie mam. Nie potrafię zrozumieć dlaczego Barca tak zagrała. Widziałem pierwsze spotkanie z Espanyolem i to była ta Azulgrana, którą pamiętam z zeszłego sezonu. Jak to możliwe, że po kilku dniach wszyscy schodzą o kilka poziomów niżej?Deco i Xavi już kilka dni po świetnym spotkaniu nie rozumieją się na boisku?...Nie rozumiem tej sytuacji. Nie wiem czy odbierać to jako wypadek przy pracy, czy co...

Wróć do „Puchary Europejskie”