Gratulacje dla Sevilli. To był dla nich najważniejszy mecz sezonu i zagrali go koncertowo. Bramka na początku spotkania. Bramka do szatni. Dobicie na koniec. Pełne zaangażowanie przez 90 minut. Gratulacje.
I niech nikt nie pisze, że dany zawodnik Barcelony (chodzi mi głównie o tych kluczowych) jest bez formy ble ble ble bo to nie jest tak. Wczoraj po prostu nic im nie wychodziło kompletnie nic. Zdarzają się takie mecze. Oczywiście to nie jest usprawiedliwienie tylko po prostu stwierdzam jak było. Formy im nie brakuj co pokazali w innych meczach. Zresztą w poniedziałek (znowu brak odpoczynku
Od pierwszych minut widać było, że środek pola nie fukcjonuje. Przewaga w posiadaniu piłki jaką później miała Barcelona nie wynikała z naszej gry a z taktyki Sevilli.


