Koszykówka: MŚ, ME itd. itp.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 01 wrz 2006, 20:30

:jupi: HELLAS :!: :!: :!: :rydzyk: :rydzyk: :rydzyk: :rydzyk: :rydzyk: :jupi:

Niestety takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem :angry2: i nie oglądałem meczu na żywo bo wybrałem swoje zdrowie :angry2: a zobaczyłem jedynie powtórkę - 1godz skrótu składająca się z pięciominutowych relacji z boiska przerywanych tyle samo trwającymi reklamami :evil: No ale do rzeczy - jak zaczął się ten skrót to USA mieli ponad 12 pkt przewagi na początku drugiej kwarty, po chwili przewagi już nie było (w tym okresie 9:0 dla Greków) a w trzeciej ćwiartce to Grecy odskoczyli rywalom na kilkanaście punktów i nie oddali przewagi go końca meczu choć przez swoje błędy i przy bardzo pechowej końcówce mogli nawet przegrać mecz :wink: Kluczem do zwycięstwa podopiecznych Yannakisa :rydzyk: były seryjnie zdobwane rzuty za trzy i gra na białego greckiego murzyna czyli Sofoklisa Schortsianitisa który jak widać po imieniu i nazwisku jest oryginalnym Grekiem ale pewnie matkę lub ojca ma o złym kolorze skóry :wink: Czarny Grek :shock: urodzony w Tiko w Kamerunie o wzroście 205 cm i wadze 116 kg oraz pseudonimie artystycznym 'Baby Shaq' nie miał rywala pod oboma tablicami i dzięki umiejętnym oraz konsekwentnym podaniom jego partnerów center Grecji z ławtych pozycji - o szybkę - zdobywał raz za razem punkty. Niewysoka drużyna Grecji jak się mogło wydawać przed meczem nie powinna tak łatwo zdobywać punktów 'spod dziury' bo przecież w drużynie USA są sami herosi a wsród nich E. Brand który zdobył 0 punktów i podczas mojego oglądania w ogóle nie pojawił się na parkiecie :shock: Kontuzja czy co :?: Gra Greków od ostatnich ME (wtedy nie mieli jeszcze murzyna w kadrze) jest dla mnie sporym zaskoczeniem i z podziwem na twarzy :shock: oglądam ich mecze. Jak napisał Berik ja też nie przypominam sobie o jakiejś wielkiej Greckiej gwieździe grającej w NBA ale swojego reprezentanta to oni już na pewno mieli/mają a dodatkowo od przyszłego sezonu w Houston Rockets pojawi się rozgrywający Vassilis Spanoulisk który dziś zdobył najwięcej bo 22 punkty dla zwycięzców. Co do tej małej liczby greckich gawiazd za Oceanem to bym się tym tak nie przejmował bo Grecy po raz kolejny udowodnili w przeciwieństwie do Amerykanów że są świetnie zgraną drużyną a gra w Europie dla niektórych zawodników jest po prostu spełnieniem marzeń - wolą oni być największymi gwiazdami w Europie niż dobrymi (choć nie wszystkim sie to udaje) zawodnikami w NBA. I tak największymi po stronie Greków są oprócz wyżej wymienionych także Dimitris Diamantidis oraz Theodoros Papaloukas, zresztą praktycznie każdy u Greków zasłużył dziś na wyróżnienie.

A u Amerykanów? - to poza Anthonym w całych mistrzostwach zawiedli mnie praktycznie wszyscy z Wadem i Jamesem na czele. Korzewskiemu nie udało się zbudować takiej drużyny w której ostatnie wymienione przeze mnie gwiazdy świeciły by w pełni jak to miało miejsce w podczas ostatniego sezonu. Ja rozumiem że mogli być zmęczeni (graja ok 100 meczów w sezonie co kilka dni ble ble ble) ale inni choć nie tyle co w USA to jednak też biegali po boisku Zaś od gwiazd NBA wymaga się: trafiania spod kosza lub tez będąc sam na sam z koszem czy też nie popeniłniania głupich błędów takich jak dziś gdy Hinrich będą za linią za trzy wykoczył z piłką do góry po czym opadł na parkiet co wywołało śmiech na ustach niemieckiego komentatora (w ogóle go nie rozumiałem ale gość wie na jak wciągnąć emocjonującym komentarzem w oglądanie meczu) z czym mają trudności podczas mniędzynarodowych imprez a co przeważnie nie ma miejsca w NBA :badziewie: O braku zgrania nie m co wspominac bo to stara śpiewka naszych 'przyjaciół' zza Wielkiej Wody :roll:

W drugim dzisiejszym półfinale Hiszpania - Argentyna wygrał lepszy... a okazali się nimi mimo poczatkowych kłopotów (tak jak u Greków w meczu z USA) partnerzy Gasola :rydzyk: który niestety pod koniec meczu doznał kontuzji kostki. No ale nie ma się co załamywać po odpadnięciu Argentyńczyków dowodzonych przez Ginobilego i jak w finale wystąpi Gasol to Grecy chyba nie wywalczą tytułu mistrzowskiego, choć poniekąd na niego też zasługują i też się będę z nimi cieszył tym sukcesem choc mimo wszytko chciałbym aby to Hiszpanie okazali się lepsi :roll:

Co do składu półfinału to można go był przewidzieć jeszcze przed MŚ :P no bo Francuzi bez Parkera, Niemcy ze swoimi słabymi Amerykanami i wciąż tylko jednym Nowitzkim na czele, Serbowie z młodymi i bez największych gwiazd, Włosi też z pewnymi ubytkami i które i tak by im nie dały wiele więcej a Litwini i Turcy to nie są potęgi na miarę wielkiego sukcesu na imprezie tej rangi. Za to Grecy to ostatni mistrzowie Europy, Argentyńczycy mistrzowie olimpijscy, Amerykanie z młodymi ale zawsze gwiazdami no a Hiszpanie z europiejskimi gwiazdami dowodzonymi przez swojego centra i gwiazde Memphis Paula Gasola.

A z tym otwarciem granic na europejskich graczy w Polsce nie robiłbym takiego wielkigo problemu bo jak może nie każdy wie tak się gra na całym naszym kontynencie i tylko nam to jakoś bardzo przeszkadza. Greckie zespoły też mają w soich ligach wielu grajków zza granicy ale jedyną różnicą między nami a nimi jest to że w Grecji mają pieniądze na szkolenie młodych graczy. Niestety u nas jest ogromna bieda a duże wymagania prezesów i sponsorów o ile tacy się w ogóle znajdą powodują ze wynik jest potrzebny od zaraz i nie ma czasu a tym samym pieniędzy na trenowanie wychowanków bo fundusze ledwo starczają na wypłacanie pensji na zatrudnionych już zawodników, najczęściej jednak nie starczają. I to powoduje że jak się chce mieć solidnych wychowanków to trzeba ich ogrywać na wysokim poziomie a tym samym poświęcić sezon czy dwa a na to jak pisałem nie ma czasu bo w Polsce tak jak to bywa w piłce nożnej przeważnie grają obcokrajwcy nie ważne czy są gorsi od naszych czy też nie :badziewie:


PS1 Miło jak się widzi że jednak jest jakieś życie na osiedlu :P
PS2 Zaschło mi w gardle :pijemy: :P

Wróć do „Inne sporty”