w domach dziecka wlasciwie nie ma noworotkow takie dzieci sa najchetniej adoptowane i najszyciej pozatym nie ma czegos takiego jak problem przeludnienia domow dziecka noworotkami to jest abstrakcja
noworotki ze wzgledu na powiekszajacy się problem bezplodnosci w spoleczenstwie sa bardzo szybko adoptowane i
nikt tu nie mowi o wyrzucaniu na smietnik, matka moze zostawic dziecko w szpitalu bez podania przyczyny i takie dziecko bardzpo szybko znajdzie nowa rodzine ktora ja bedzie kochac, i nie trzeba zabijac dziecka, dziecka ktore moze jakiejsc rodzinie innej dać szczescie



