Jeśli chodzi o eutanazję:
Jeśli ktoś nie chce cierpieć z powodu choroby, gdy i tak wie, że zakończy się dlań śmiercią to jego sprawa, jego decyzja. Chce aby odłączyć aparaturę to powinni odłączyć. Jego sprawa!
A jeśli chodzi o aborcję, która tu się niejako wywinęła w temacie:
No niby masz rację Bellus, że dziecko nie jest tu niczego winne. Nie moge sobie wyobrazić wychowywania przez kobietę dziecka będącego "produktem" gwałtu na niej samej. Po prostu sobie tego nie wyobrażam...
Jeszcze to dziecko miałoby w sobie geny faceta, który nie wie co z własnym interesem zrobić...
Także może to i jest straszne, może to jest zabijanie bezbronnego człowieka, ale w pełni popieram aborcję u kobiet będących ofiarami gwałtu.


