Grupa F 2006/07 (Champions League)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post autor: Morrow » 13 wrz 2006, 23:17

No ja jestem pod wrażeniem. Manchester zagrał fantastyczny mecz. Z taką grą możemy walczyć z każdym. Spotkanie na bardzo wysokim poziomie, ze swietnym tempem i wieloma akcjami pod obiema bramkami.

Beznadziejna postawa w pierwszej połowie Ferdinanda i Browna. Pierwsza bramka i interwencja Rio to tragedia- tak się wyrolować nie dają nawet juniorzy. Z kolei druga brama po glupim wolnym Browna na Jarosiku. Liczę na powrót Vidica, ewentualnie widziałbym czasem Heinze na środku bo na lewej robi się nam niezła konkurencja. Obok Evry i Heinze mamy jeszcze Silvestra, który zagrał dziś naprawdę dobry mecz. Równie dobrze pokazał się Neville. Dobry zarówno w ofensywie jak i defensywie. Jak na kapitana przystało :D

Edwin nie błysnął, kilka razy nieźle wyszedł, ładnie wybronił strzał Gravesena ale kilka razy tez zabrakło mu tej znamiennej pewności.

Słowa pochwały należą się dla drugiej linii. Świetny występ Scholesa i Fletchera. Szkoda Giggsa bo Solskjear mimo bramki nie jest lewoskrzydłowym. Oby tylko uraz Ryana nie okazał się poważny.
Bardzo in plus zaskoczył mnie Darren, wielka wola walki, sporo przechwytów i naprawdę dobry mecz, mimo że bardziej grał jako środkowy niż prawy pomocnik.
Zawiódł mnie nieco Carrick bo wyglądał trochę na przestraszonego. Coś tam robił ale bez rewelacji.

Rooney jeszcze nie w optymalnej dyspozycji. Bardzo chciał strzelić gola ale w akcji 1 na 1 z Borucem zagrał bardzo egoistycznie. Powinien podać do Fletchera, który miał pustą bramkę.

Za to Saha - mmm cud, miód...Bohater meczu IMO.Genialny występ Francuza, strzelał, podawał, szarpał. W takiej formie Luis to prawdziwy skarb. Dzisiejsze spotkanie przypominało najlepsze mecze w wykonaniu Henrego. Oby tak dalej Luis!

Równie duże pochwały dla Boruca bo w drugiej połowie zademonstrował kilka interwencji znamionujących najlepszych golkiperów świata. Szacunek na Wyspach ;)

A w drugim meczu naszej grupy jakby nie patrzeć niespodzianka bo Kopenhaga bezbramkowo zremisowała u siebie z faworyzowaną Benficą. Są powody do mruczenia :]

Wróć do „Puchary Europejskie”