Beznadziejna postawa w pierwszej połowie Ferdinanda i Browna. Pierwsza bramka i interwencja Rio to tragedia- tak się wyrolować nie dają nawet juniorzy. Z kolei druga brama po glupim wolnym Browna na Jarosiku. Liczę na powrót Vidica, ewentualnie widziałbym czasem Heinze na środku bo na lewej robi się nam niezła konkurencja. Obok Evry i Heinze mamy jeszcze Silvestra, który zagrał dziś naprawdę dobry mecz. Równie dobrze pokazał się Neville. Dobry zarówno w ofensywie jak i defensywie. Jak na kapitana przystało
Edwin nie błysnął, kilka razy nieźle wyszedł, ładnie wybronił strzał Gravesena ale kilka razy tez zabrakło mu tej znamiennej pewności.
Słowa pochwały należą się dla drugiej linii. Świetny występ Scholesa i Fletchera. Szkoda Giggsa bo Solskjear mimo bramki nie jest lewoskrzydłowym. Oby tylko uraz Ryana nie okazał się poważny.
Bardzo in plus zaskoczył mnie Darren, wielka wola walki, sporo przechwytów i naprawdę dobry mecz, mimo że bardziej grał jako środkowy niż prawy pomocnik.
Zawiódł mnie nieco Carrick bo wyglądał trochę na przestraszonego. Coś tam robił ale bez rewelacji.
Rooney jeszcze nie w optymalnej dyspozycji. Bardzo chciał strzelić gola ale w akcji 1 na 1 z Borucem zagrał bardzo egoistycznie. Powinien podać do Fletchera, który miał pustą bramkę.
Za to Saha - mmm cud, miód...Bohater meczu IMO.Genialny występ Francuza, strzelał, podawał, szarpał. W takiej formie Luis to prawdziwy skarb. Dzisiejsze spotkanie przypominało najlepsze mecze w wykonaniu Henrego. Oby tak dalej Luis!
Równie duże pochwały dla Boruca bo w drugiej połowie zademonstrował kilka interwencji znamionujących najlepszych golkiperów świata. Szacunek na Wyspach
A w drugim meczu naszej grupy jakby nie patrzeć niespodzianka bo Kopenhaga bezbramkowo zremisowała u siebie z faworyzowaną Benficą. Są powody do mruczenia



