Hydro-protest ... czyli ... dyskusje o fuzjach, itp.

Awatar użytkownika
pietrek861
Skład B
Skład B
Posty: 122
Rejestracja: 21 cze 2006, 20:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: Luboń

Post autor: pietrek861 » 19 wrz 2006, 13:35

Cytat z http://wiadomosci.onet.pl/1404147,14,1, ... ,item.html
Zawisza Bydgoszcz - Jagiellonia Białystok 3:1 (2:1)
Bramki: Vuk Sotirovic (19 min.), Rafał Lasocki (34 min.), Adam Majewski (65 min.) - Janusz Wolański (23 min.)
Żółte kartki: Vuk Sotirovic, Adam Majewski, Marcin Klatt - Paweł Sobolewski, Jacek Chańko.
Czerwona kartka za drugą żółtą - Zawisza Bydgoszcz: Marcin Klatt (68). Jagiellonia: Jacek Chańko (72).
Sędzia: Leszek Gawron (Mielec). Widzów 8 000.
ale kto ich tam wie, na tym onecie :wink:
Co do akcji Amica w Lechu to trzeba sobie przypomnieć sytuację sprzed około roku- Lech na początku sezonu staje się rewelacją ligi, przez jakiś czas był nawet wiceliderem, ale pod względem finansowym i organizacyjnym było w klubie słabo. piłkarze co jakiś czas demonstrowali swoje niezadowolenie, pieniądze rzadko kiedy trafiały na czas na ich konto. podobno, gdy Damain Nawrocik brał ślub (nawiasem mówiąc ze świetną laską, cheerleaderką 8)) to musiał pożyczać w szatni forsę od kumpli z zespołu, żeby było za co wyprawić to weselisko. Kibice również byli coraz bardziej zirytowani bo Lech co roku tylko warunkowo dostawał licencje na grę w I ldze (nieuregulowane sprawy finansowe, pokłosie fatalnej polityki zarządu w drugiej połwie lat 90). Tymczasem zarząd klubu na czele z R. Majchrzakiem (któremu trzeba jednak przyznąc że wiele zrobił dla Lecha zwłaszcza pod względem marketingowym przez te 5 lat) wciąż powtarzał w kółko że prowadzi zaawansowane rozmowy z 3-4 podmiotami gospodarczymi zainteresowanymi poważnym sponsoringiem klubu. Cierpliwość kibiców skończyła się podczas listopadowego meczu z Pogonią. 10 000 ludzi machało białymi chusteczkami kierując pod adresem Majchrzaka & Company okrzyki w stylu "Lech to my, a nie wy!!". Prezes został przyciśnięty do ściany i musiał uspokoić opinię publiczną uchyleniem jakichś faktów. Wtedy po raz pierwszy pojawiła się informacji o rzekomej chęci przeniesienia kapitału Amiki do Poznania. w praktyce wygląda to tak że WKP Lech Poznań przestał istnieć (i tak nie miał szans na licencję w tym sezonie), a Amica Wronki zmieniła nazwę na KKS Lech Poznań. czy kibice poznańscy nie powinni walczyć o pozostawienie starego Lecha? wydaję mi się że wszyscy mieli już dość takiego amatorskiego podejścia zarządu do organizacji. stary Lech miał ciągle niedopięty budżet, widać było że to drużyna o sporych możliwościach, której coś jednak wciąż brakowało. Amica nie postąpiła tak jak Hydrobudowa, która ukradła prawdziwej Zawiszy nazwę,logo i barwy. W grudniu '05 podpisana zoatała między Amiką a WKP Lechem umowa, na mocy której KKS przejmował wszystkie barwy niematerialne (właśnie nazwę, logo itd.). Kosztowało to Amikę ok. 8 mln zł, co wystarczyło na częściowe spłacenie wierzycielom długów starego Lecha. Częściowe, bo długi szacowane były nawet na 20 mln zł. Kogo ścigać za rezsztę kwoty? osobiście nie mam pojęcia, na pewno nie tego nowego Lecha. Podsumowując, sytuacja w Poznaniu jest na pewno inna niż ta w Bydgoszczy. tutaj nikt nie żałuje tego co się stało, bo wreszcie skończyły się te upiorne problemy organizacyjne itd. Rozpoczęty został w historii Lecha nowy rozdział i nie ma to nic wspólnego z takim złodziejskim postępowaniem jakie poczynili działacze hydrobudowy. teraz w Poznaniu wszyscy mają nadzieję że do poziomu organizacyjnego dorówna wkrótce poziom sportowy, bo choć na tegorocznych meczach Kolejorza nie można się nudzić, to jednak apetyty były trochę większe. Ale to nie jest Wisła Kraków, tutaj Franza nikt tak szybko nie pogoni jak Liczkę, Engela czy Petrescu spod Wawela :badziewie: . Pozdro dla prawdziwych kibiców Zawiszy 8)

Wróć do „Polska”