Więc dlaczego tu jestem ? Podziekujcei Wengerowi, albo raczej opatrznosci - przeiceż to przez zrzadzenie losu 2 naszych najlepszych napastników nie mogło zagrać w szlagierze przeciwko ManU.
Wenger był zmuszony wystawić tylko 1 napastnika [Ade] oraz az 5 pomocników. Przed meczem pojawiły się głosy, że Arsenal moze sobie nie poradzić, ale Kanonierom ten styl [4-5-1, lub jak kto woli 4-2-3-1 - bo na tym forum chyba to ma znaczenie
Wtedy mieliśmy do dyspozycji w ataku samego Henry'ego - graliśmy znakomiecie, Ade nie mógł jeszcze grać, bo za późno do nas dołaczył - Robin się leczył - i ... system sie sparawdził znakomice.
Na początku obecnego sezonu, Kanonierzy niemieli kłopotów kadrowych - wiec mieliśmy kłopoty ... bogactwa w ataku, było 3 napastników i tylko 2 miejsca na boisku. Arseal przegrywał ... kiedy wypało 2 leszych napasników - został tylko 1 [bo młdozi zostali wypożyczeni do niżzej ligi ]
dzięki temu - paradoksalnie Wenger musiał wrócił do ubiegłorocznego ustawienia: 4-5-1 z jednym wysuniętym Adebayorem i 5 pomocników, z których 1 jest nominalnych defensywnym pomocnikiem [Gilberto] a reszta jest raczej "stworzona" do gry ofensywnej.
Niemniej jednak, przy zagęszczeniu środka pola, przy odpowiedniej asekurscji - system ten w naszym wypadku po raz kolejny sie sprawdził.
Warto zwrócić uwagę, ze w systemie 4-4-2, Arsenal też daje radę [jeśli chodzi o grę, o stwazanie sytaucji] więc dobrze chyba, ze w razie czego - piłkarze potrafią odnaleźc się w zupełnie innym stylu.



