Niewiem czemu non stop wszyscy się odwołują do Anglii, owszem na stadionach jest spokój, ale poza stadionami czasami tez jest ostro.
Ostatnio zginął przywódca hools "Kogutów". Anglicy szaleja non stop na mistrzostwach. Poprostu u nich nienagłaśnia sie takich spraw jak u nas, owszem są jakieś tam wzmianki, ale nie na 2-3 strony.
U nas ostatnio też za dużo dymów nie ma.
Ps. 500 post w temacie w którym troche siedze.



