Amores Perros - czyli muzyka inna. OST dosc dziwny, ale swietny. Lucha de gigantes to jest kawalek, w ktory mozna sie wsluchiwac godzinami. Polecam
Donnie Darko - i soundtrack zupelnie inny. I juz nie tak dobry, ale godny polecenia. Np. Gary Jules - Mad World to kawalek ah i oh.
A teraz przejdzmy do najciekawszego.
Ennio Morricone. Misja i Dawno temu w Ameryce. Geniusz! Tak klimatycznej muzyki w filmie jeszcze chyba nie widzilalem. Jesli ktos nie slyszal to od razu nadrobic zaleglosci. Natychmiast


