Teraz mecz z Polonią Warszawa. Wiadome było że łatwo nie będzie wbrew wszelkim opiniom. Ale tutaj remis w pełni nie zasłużony. Od początku dominowaliśmy, mieliśmy pełną przewagę, szybka bramka Mężyka i... no właśnie wtedy się zaczęło. Marcinkowski wylatuje z boiska i nasza drużyna nie potrzebnie się cofa i oddaje inicjatywę. Ta sytuacja zaważyła o przebiegu całego spotkania. I skończyło się na remisie. A szkoda bo mogliśmy mieć 3 punkty i uśmiech na twarzy. Pozostał wielki niedosyt.
Trzeba przyznać że sprowadzenie Mężyka było strzałem w dziesiątkę. Wreszcie mamy piłkarza który strzela bramki. Tego nam było potrzeba w minonym sezonie. Po odejściu Probierza obawiałem się, że będzie jak kiedyś. Piłkarze zaczną rządzić, trener sobie nie poradzi i wylądujemy w 3 lidze. Ale Fornalik mnie miło zaskoczył. Zrobił jeszcze silniejszą drużynę niż w zeszłym sezonie i efekty widać w każdym spotkaniu.
Wreszcie Bytom doczekał się profesjonalistów, tylko zeby jeszcze stadion i finanse stały na wysokim poziomie
Za tydzień mecz przyjaźni w Opolu z Odrą



