mistyfikacjaPisakk pisze:Jeżeli rzeczywiście przyjmiemy, że była to mistyfikacja, to udział w niej brali w dużej większości członkowie agencji rządowych, których tak czy inaczej obowiązuje tajemnica.
Czy ktos z sfer rzadzacych czy tez tajnych sluzb osmielilby sie na tak brawurowa akcje
Nie wiem ale czytajac teorie spisku odrazu nausnela mi sie na mysl historia o Tupacu, ktory rapowal o swej smierci, wystepowal w butach, ktore wyszly dopiero po jego smierci itp - troche tam jeszcze bylo aspektow przemawiajacyh za tym ze jego smierc byla mistyfikacja
Sprawa Kennediego rowniez sieje rozne domysly
Ale wracajac do WTC - wiadomo, ze nie wiemy wszystkiego i bydzmoze nigdy cala prawda nie wyjdzie na jaw, fakty sa takie ze tajne sluzby szybko odciely miejsce w Pensylwanii gdzie runal samolot - jezeli sie nie myle jakis pracownik pkt skupu zlomu czy szrotu wypowiadal sie wtedy, ze widzial jakies mysliwce obok samolotu o ktorych nie bylo pozniej mowy
Tak czy owak teraz mozna siac rozne dywagacje, ktore moze nigdy nie zostana rozwiane -
-Nawet klamstwo powtarzane wystarczjaco dlugo staje sie prawda- zdaje sie Gebbels cos takiego kiedys burknal



