Dratinho pisze:No widzisz czyli nie gra jako ten który wykańcza akcje, bo ta rola należy do Henrego.
Ehhh. Niereformowalność. No ale cóż, podejmę jeszcze jedną próbę.
Skoro już wspominasz o bramce z woleja to godne uwagi jest również to, kto w tym meczu zdobył obie bramki. No właśnie, Robin. Henry na początku sezonu bardziej przypominał w grze ofensywnego pomocnika niż napastnika- często to właśnie on rozprowadzał piłki, dryblował bądź tylko ściągał na siebie uwagę obrońców, a rola killera przypadała albo Van Persiemu albo Adebayorowi



