Euroliga

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 24 paź 2006, 19:20

No no cześku :P Chyba wiesz że jak utworzyłeś nowy temat to teraz musisz go pielęgnować jak kobietę :P To już czwarty temat o koszu i mam nadzieję że przynajmniej w tym nie będę pisał sam do siebie :roll: Nie wiem może ja Was onieśmielam :wink:


A wracając do tematu:

To myślę ten sezon w Europie należeć będzie obrońcy tytułu CSKA, TAU Vitoria które w kraju zdążyło już rozprawić się z innymi wielkimi tamtej ligi - Barceloną i Malagą oraz greckie bardzo wzmocnione ekipy Panathinaikosu oraz Olympiskosu. Jest też bardzo bogata i mocna na papierze hiszpańska FC Barcelona ale z nimi jest chyba jak z piłkarskim Realem z poprzednich lat - kupują, kupują wydając ciężkie pieniądze a graja jak zawsze - bez fajerwerków. W tym sezonie dostali już tęgie lanie w meczu o Superpuchar z TAU a w lidze wygrali zaledwie dwa z pięciu meczów :shock: Zawsze można mieć nadzieję że się odrodzą... :roll: Nie należy tez zapominać o izraelskiej potędze - Maccabi Tel Aviv które mistrzostwo kraju wygrywa od kilkunastu lat a w poprzednich sezonach było też dwa razy najlepsze w Europie. W tym sezonie niestety nie będzie nam dane zobaczyć litewskiego Lietuvosu Rytas Wilno który był największą rewelacją poprzedniego sezonu ogrywając największych faworytów do końcowego triumfu nie tylko u siebie ale także na wyjeździe. Być może tamte zwycięstwa były trochę spowodowane lekceważeniem Litwinów przez inne drużyny bo ekipa z Wilna nie była zbudowana za jakieś wielkie pieniądze a raczej za dość małe w porównaniu z innymi wielkimi europejskiej koszykówki a jej gwiazdy dopiero wsezonie się wykreowały ogrywając najlepszych. Innym czynnikiem potwierdzającym fakt że niektóre zespoły mogły nie wpełni koncentrować się na litewską mszynę jest to że po wyjściu z grupy także w fazie grupowej Lietuvos nie osiągał już tak spektakularnych wyników i nie awansował nawet do Final Four co wcześniej było niemal pewne, ba mówiło się nawet że mogą oni wygrać całe rozgrywki. No ale teraz nie zobaczymy ekipy z Wilna a to najpradopodobniej dlatego że Litwa ma jedno miejsce w Eurolidze a mistrzostwo wygrała inna europejska rewelacja sprzed kilku sezonów - Żalgoris Kowno. Ciekawe czy w tym sezonie również zobaczymy jakąś drużynę której będziemy mogli nadać miano 'czarnego konia'. Może nasz rodzynek Prokom Trefl Sopot :wink: który ma chyba najsilniejszy skład w historii. Oczywiście żartowałem bo sukcesem Prokomu będzie wyjście z grupy co jest ich głównym celem w tym sezonie a znalezienie się na piątym miejscu które to gwarantuje oznaczałoby że Polacy sklasyfikowani byliby wyżej od teoretycznie silniejszych przeciwników. Jest jeszcze szansa na wyjście z szóstej lokaty i to ona wydaje się być bliższa Sopocianom niż inna wyższa. Dzieje się tak dlatego że Polacy trafili do bardzo silnej a na moje oko najsilniejszej grupy no ale przecież grają oni w koszykarskiej Lidze Mistrzów więc łatwo być nie może, choć mogło. Pierwszym przeciwniekiem Prokomu będzie odwieczny rywal Efes Pilsen Stambuł, z którym Sopocianie nie wygrali ani jednego z wszystkich sześciu rozegranych do tej pory w historii startów w Eurolidze meczów. No ale po tym co Prokom pokazuje w naszej lidze (wymęczone wyjazdowe bardzo szczęśliwe zwycięstwa) to mimo nieobecności w ekipie mistrza Turcji Antonio Grangera i Nikoli Prkacina trudno spodziewać się dobrego rezultatu. Ale póki kosze są dwa a piłka jest w grze to...

czeher pisze:Oprocz Prokomu bedziemy mogli takze kibicowac Gortatowi, ktory bedzie bronil bar Energie
inne polskie oraz 'polskie' akcenty tegorocznej Euroligi

to Michał Chyliński w składzie mistrza Hiszpanii Unicaji Malaga. Zespół Żalgirisu Kowno poprowadzi znany z polskich parkietów ekstraklasy były zawodnik drużyn z Bytomia i Pruszkowa Łotysz Ainars Bagatskis, drużynę Olimpiji Lublana były szkoleniowiec Śląska Wrocław Słoweniec Tomo Mahorić, a w Arisie Saloniki występować będzie Amerykanin Kevin Fletcher, który w minionym sezonie grał we Wrocławiu.


Mecze I fazy rozgrywek rozpoczynają się 24 października, a zakończą 1 lutego 2007 roku. Do drugiego etapu - TOP 16 - awans wywalczy pięć najlepszych ekip z każdej grupy oraz jedna z szóstej pozycji z najlepszym bilansem zwycięstw. Do fazy play off awansuje z TOP 16 osiem zespołów - po dwa z każdej z czterech grup. Mecze 1/4 finału, do dwóch zwycięstw, odbędą się między 3, a 12 kwietnia 2007 roku. Zwycięzcy wywalczą awans do turnieju Final Four, który w 2007 roku odbędzie się w Atenach w dniach 4 - 6 maja.

Wróć do „Inne sporty”