Wczoraj byłem świadkiem kapitalnego pojedynku, John Higgins vs Mathew Stevens.
Był to niesamowicie dramatyczny pojedynek.
Higgins na początku miał dużą przewagę, grał spokojnie [chyba finalista zeszłorocznego GP Szkocji] - Stevens popełniał dużo błedów, później sytaucje się odwróciły i z 3:0 [jeśli dobrze pamiętam] zrobiło sie 4-4. 9 partia miała zadecydować o awansie do kolejnej fazy turnieju.
Stevens odskoczył na kilka pkt, ale popełnił prosty błąd i go Higgins dogonił - wszysedzł an prowadzenie i ... popełnił rażący błąd, chyba nerwy ich troche pod koniec atakowały
jie potrafię przekazacc wam, dokładnie jak mecz przebiegał, ale mogę was zapewić, ze kolejne mecze będą równie dramatyczne - więc jest co oglądać
Dziś R. O'Sullivan powinien łatwo awansowac dalej ...



