Dokładnie, to jest cofanie się w czasie.Martinho pisze:To nie sa czasy Hammurabiego, ze karze sie zasada oko za oko zab za zab.
Po pierwsze jestem przeciwny karze śmierci bo kojarzy mi się z PISem, Ameryką i zezwierzęceniem. Po drugie śmierć przez powieszenie jest w ogóle niehumanitarna. Niech zrobią przynajmniej jak w Stanach, czyli posadzą go na elektrycznym krześle. Gdyby Husajn był rozstrzelany, to mielibyśmy drugiego Che Guevarę.
Słyszałem opinię jakiegoś arabisty, że społeczeństwa, które popierają Husajna będą chciały uznać go za męczennika, co doprowadzi do konfliktów i jeszcze gorszej sytuacji niż jest teraz w Iraku. Już teraz Szyici cieszą się, śpiewają i skaczą na ulicach, a Kudrowie zapowiadają, że pomszczą Saddama. Było źle, będzie jeszcze gorzej. Nie wierzę, że taka decyzja, w takim kraju jak Irak wpłynie na niego dobrze i nie będzie rozlewu krwi.
Wyrok na pewno ma jakieś powiązania z polityką. Jest sukces Amerykanów i Busha. Nie wiem jak zachód (szczególnie Wielka Brytania), który sprzeciwia się karze śmierci może się cieszyć z takiego wyroku.
Oto reakcja Saddama Husajna na odczytanie wyroku:
http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3719132.html Gdzieś tu jest


