Nie chce do Zawiszy
Na wieści o tym jak Kretkowski zaprezentuje się w Płocku czekają... w Białymstoku. - Otrzymałem propozycję z Jagiellonii. Jak nie pójdzie mi w Wiśle pakuje się, wsiadam w samochód i jadę na Podlasie - stwierdza zawodnik. - Już jak Jaga grała w Janikowie, słyszałem od chłopaków, że przydałby się im taki cham z przodu jak ja - śmieje się napastnik.
Pozyskaniem Kretkowskiego zainteresowany jest również Zawisza Bydgoszcz. - Rozmawiałem z trenerem Bogusławem Baniakiem. Mówił, żebym poczekał. Że jak sprzedaliby Vuka Sotirovicia, to wzięliby mnie na jego miejsce. Ale wolę Jagiellonię od Zawiszy. Ja pochodzę z Kujaw i dla mnie Zawisza to tylko ten, który występuje w czwartej lidze. Trzeba mieć honor - wypala piłkarz.



