Grupa G 2006/07 (Champions League)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post autor: fieldy » 07 gru 2006, 10:31

Mecz nie porwał, ale nie miał porywać, jak pisałem wczęsniej - mieliśmy awansować. Awasnowaliśmy i ze spokojem możemy czekac na losowanie.
Teraz odpaść to już nie wstyd. :D

Porto było lepsze, 2 słupki o czymś świadczą, Zapowiadali, że chcą wygrac - kazdy chciał wygrać, tylko priorytetem widac było nie stracić gola. Skład prawie przewidziałem, ale zagralismy troche innym ustawienien, z jednym Ade w ataku - przynajmniej na papierze.
Wyszedł Flamini od poczatku, bo Wenger chciał mieć dodatkowego pomocnika, w dodatku defensywnego. To mogło świadczyć o tym, ze przede wszystkim będzie gra zachowawcza, dopierp później ewentualnie jakies ataki.
Zawdnikiem meczu był Quaresma, który chyba jako jedyny nie myślał o obronie w tym meczu.
Zdziwiła mne troche słaba postawa Djourou - rzadko mu się przytrafiaja takie błedy - juz prędzej bym sie tego po Senderosie spodziewał.

CSKA znów ma okazje wygrać UEFA CUP, ale teraz jeszcze będzie mnieć Werder do pokonania.

Wróć do „Puchary Europejskie”