Podobna sprawa miała miejsce ok. rok temu. Wtedy również któraś z gazet znalazła "dowody" na to że Zidane jest na "dopingu". Okazało się wówczas, że Francuz jest chory na jakąś tam chorobę (nazwy nie pamiętam) i chodził co ok pół roku na tzw. dotlenianie krwi. Sprawa skończyła się na przeprosinach twórców całej tej afery... Myślę, że teraz jest podobnie. Prasa hiszpańska ma to do siebie, że lubi szukać na siłę sensacji. Najbardziej mi się spodobało stwierdzenie "dowody są ale organy ścigania ich jeszcze nie widziały". Co w takim razie chcą osiągnąć? Sprzedać te "dowody" (napisane ręcznie "szyfrem" na kartce A4Zaza pisze: Nie wiem czy widzieliscie ale ktoś mocno chce zaskodzić La Liga Rolling Eyes Doping: Real e Barca da Fuentes czy LGDS


