Puchar Ekstraklasy

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 08 gru 2006, 16:45

Wczoraj jako przetarcie przed meczem z Feyenoordem Rotterdam Wisła Kraków rozegrała mecz w Pucharze Ekstraklasy w podstawowym składzie. Wisła wygrała 2:1 po golach Błaszczykowskiego, Brożka i... Głowackiego. Widać pech nie przestaje prześladować Głowy, bo bramka nie była absolutnie jego winą. Wycofał do Marcina Juszczyka piłkę, a ten wykopując nie wiedzieć gdzie patrzył, bo trafił go w nogę. Wyglądało to bardzo ciekawe :).

To chyba 7 z rzędu (strzelał we wszystkim co napotkał po drodze; liga, PUEFA PE) bramka Brożka, tym razem ładnie zwiódł obronę i strzelił zza pola karnego. Bramka padła notabene po rajdzie Thwaite, który zagrał na najbardziej niepewnej ostatnimi czasy lewej obronie. Kolejny świetny mecz Błaszczykowskiego. Na stałe chyba będzie popychał jako jeden z niewielu do przodu. Po jego zejściu dominowały podania, tył, bok, tył, bok :/. Jako jeden z niewielu nie mocuje się z piłką, roznosząc ją po całym boisku z ominieciem pola karnego, tylko może rzucić to ostatnie podanie.

Wisła zagrała w niezłym tempu, wróciło pressingu, a piłkarze jak pokazuje wyniku walczyli sami z sobu.

Całość najlepiej skomentował wiślak w Zabrzu, Motyka:
Natomiast, jeśli chodzi o ocenę piłkarską to wszyscy widzieli, jaka jest na boisku różnica między Wisłą a Górnikiem. To jak wyścig poloneza z bardzo dobrym oplem. Mam nadzieję, że się to w przyszłości zmieni. Ale trzeba obiektywnie ocenić, że kiedy Wisła przyspieszyła to robiła, co chciała. Mieliśmy szczęście, że tak się to skończyło. Ja ubolewam przede wszystkim na tym, że średnio na mecz tracimy dwie bramki. To jest dla mnie policzek. To jest główny problem, żeby to na wiosnę zmienić. Natomiast powiem szczerze, że modliłem się dzisiaj o to, żeby nie było jakiegoś faulu z naszej strony, który mógłby spowodować osłabienie Wisły przed pucharami, bo znowu kolejny raz ludzie by mi nie wybaczyli.

Wróć do „Polska”