To chyba 7 z rzędu (strzelał we wszystkim co napotkał po drodze; liga, PUEFA PE) bramka Brożka, tym razem ładnie zwiódł obronę i strzelił zza pola karnego. Bramka padła notabene po rajdzie Thwaite, który zagrał na najbardziej niepewnej ostatnimi czasy lewej obronie. Kolejny świetny mecz Błaszczykowskiego. Na stałe chyba będzie popychał jako jeden z niewielu do przodu. Po jego zejściu dominowały podania, tył, bok, tył, bok
Wisła zagrała w niezłym tempu, wróciło pressingu, a piłkarze jak pokazuje wyniku walczyli sami z sobu.
Całość najlepiej skomentował wiślak w Zabrzu, Motyka:
Natomiast, jeśli chodzi o ocenę piłkarską to wszyscy widzieli, jaka jest na boisku różnica między Wisłą a Górnikiem. To jak wyścig poloneza z bardzo dobrym oplem. Mam nadzieję, że się to w przyszłości zmieni. Ale trzeba obiektywnie ocenić, że kiedy Wisła przyspieszyła to robiła, co chciała. Mieliśmy szczęście, że tak się to skończyło. Ja ubolewam przede wszystkim na tym, że średnio na mecz tracimy dwie bramki. To jest dla mnie policzek. To jest główny problem, żeby to na wiosnę zmienić. Natomiast powiem szczerze, że modliłem się dzisiaj o to, żeby nie było jakiegoś faulu z naszej strony, który mógłby spowodować osłabienie Wisły przed pucharami, bo znowu kolejny raz ludzie by mi nie wybaczyli.



