Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 09 gru 2006, 13:47

Manumef zapomniałeś dodać że 9 pkt bedzie przewagi w tabeli - i jutro derby Londynu ... ale także jeden mecz Chelsea zaległy :twisted: z Newcastle na Stamford Bridge, a wiesz że Sroki zawodzą na całej lini, mimo potencjału są na 18 miejscu w tabeli.

Zaczynają sie derby Manchesteru, ale chyba nikt nie przewiduje niespodzianki ? [ostatnio remis :roll:] Akurat te derby nie mogą sie równać z choć by Londynu, faworyt jest jeden. Od X lat, tym bardzie jak sie patrzy na gre City choć by w ostatnim meczu z beniaminkiem to nie jest dobrze :p Wyjądkowy dziś dla Giggs'a :) A faul juz w 12 sekundzie meczy - Jatka :twisted:

[EDIT]

2:0 do przerwy i bardzie City sobie samo strzeliło, niż MU kąsa - Rooney postawił kropke nad "i" ale co zrobił wcześnie Distin :roll: ładnie sie machną i nie trafił w piłke na która czekał Rooney, choc piekna piłka od Ronaldo za linie obrony - potem MU usiadło i grało już spokojnie, a w tym czasie było blisko City wyrównania i kolejno Richards, Corradi i Samaras. Zwłaszcza obrońca City jak mógł przestrzelić ['] Chyba tylko on wie :P Saha na 2:0 do szatni - tak praktycznie z lini, ale znów obrona City niczym na fazie :P Sami sa sobie winny, bo tak jak w drugiej lini podjeli walke tak błedy w obronie zostały wykorzystane w 100%. Ba jeszcze Ronney zgubił piłke gdy wychodził na czysto, mogło być gożej dla gosci.

Saha tym gola na 2:0 rozwiał ich marzenia, bo od momentu 1:0 stworzyli kilka okazji, próbowali cos grać, powinno być 1:1 w 30 minucie ale Richards ma kwadratową głowe :wink: a teraz już ich dobili. Zabierając nawet remis :P Juz sie nie podniosą :P

Wróć do „Anglia”