Boks

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 11 gru 2006, 11:42

Oleg Maskajev obronił poraz pierwszy pas mistrzowski WBC, pokonujac na punkty Petera Okhello. Ogolnie walka wygladała tak jakby musiala trwac 12 rund. W kazdej rundzie od 4 Oleg mógł zakonczyc walke przed czasem. Robił co chciał z zawodnikiem z Ugandy i chyba tylko wymogi sponsorow galii w Rosjii doprowadzily do tego, ze trzeba było to ogladac przez 12 pełnych rund. Jednak jego odwazne zapowiedzi sprawdzily sie. Zobaczymy czy bedzie walczyl z Kliczko, aj bym go nawet nei skreslał, bo wczoraj pokazał bardzo duzo dobrego, technicznego boksu. Wytrzymałosc takze ma na dobrym poziomie, wiec w pojedynku z Ukraincem nie byłby na straconej pozycjii. Co wazne dostał Rosyjskie obywtelstwo, takze dzieki Putinowi, moze chce sie nadal odgryzc na Pomaranczowej Rewolucjii, ktora popierał Kliczko.
Jednak hymn Rosjii to błyo przegiecie na całej linii, ile on trwał 4 minuty :roll: , moze wiecej.

Ciekawie wygladał takze pojedynek Powietkina z Imamu Mayfieldem. Rosjanin wyglada na bardzo mocnego i wielu juz mu wrozy ogromna kariere w swojej wadze. Prawde mowiac problemow wiekszych w niej nie powinien miec, bo wybitnych bokserow w tej wadze jest bardzo mało. A Rosjanin juz pokonał min. Mohammeda Aly'ego, wiec ma sie czym chwalic :P Jesli zacznie walczyc w USA to bezproblemu wskoczy na szczyt, umiejetnosci ma ponadprzecietne. Tylko, zeby mu nie dawali takich przeciwnikow jak wczoraj.

Wróć do „Inne sporty”