Rzeczpospolita pisze:Jürgen Klinsmann nie ma najlepszej opinii o Polsce, jak wynika z filmu "Niemcy - Letnia bajka". Jest to dokument o zmaganiach niemieckiej drużyny w czasie niedawnego mundialu. Trener Niemców motywuje swą drużynę za pomocą niewybrednych słów. Tak np. przed meczem 14 czerwca w Dortmundzie z Polską, w taki sposób wyraża się o Polakach: "Nie damy sobie odebrać miejsca w jednej ósmej rozgrywek, a już na pewno nie odbiorą nam go Polacy".
W innej sytuacji zapewnia swych graczy: "Wykorzystamy naszą przewagę w głowie. Polacy są przyciśnięci do ściany i wepchniemy ich tak głęboko, że znajdą się po drugiej stronie".
- To, co mówił Klinsmann, ociera się o granicę szowinizmu i rasizmu - tak skomentował wypowiedzi trenera w wywiadzie dla "Süddeutsche Zeitung" Jürgen Flimm, znany reżyser teatralny. Trener niemieckiej jedenastki nie przebierał także w słowach, motywując swych graczy do zwycięstwa nad Ekwadorem. - Musimy dać im w mordę - argumentował przed meczem w szatni. Ani razu nie pozwolił sobie na podobne uwagi wobec innych przeciwników, jak np. Włochów.
Film o mistrzostwach świata bił w niemieckich kinach rekordy popularności. Jak twierdzi "Süddeutsche Zeitung", niewybredne uwagi Klinsmanna na temat Polski spotykają się niekiedy z aplauzem publiczności. Zdaniem gazety widzowie uznają najwyraźniej, że słowa trenera pasują do stanu obecnych stosunków polsko-niemieckich. W środę film obejrzało na ekranach telewizorów 10,5 mln widzów.



