Void pisze: Ja aktualnie preferuję takie dziewczyny na jedną imprezę - podchodzisz, pogadasz, potańczysz, wypijesz piwko na koniec buzi (w usta ofkorz ) i do domu... I wszyscy są zadowoleni a jednocześnie bez zobowiązań
Dziewczyny na jedną imprezę to zupełnie inna bajka, raczej poza tematem. W żadnym wypadku nie można tego nazywać miłością, nawet nie jest to zauroczenie



