rok 2006- kulturalne zachwyty i rozczarowania

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post autor: futbolowa » 21 gru 2006, 11:48

Mnie zahcwycił album The Beatles - 'Love'. Zbiorowisko najlepszych kawałków, w zupełnie nowych aranżacjach. Płyta ta wzbudziła wiele kontrowersji, ale moim zdaniem jest naprawdę dobra...

Cieszę się też z tego, że zespół Habakuk nagrywa album z piosenkami Jacka Kaczmarskiego w wersji reggae. Póki co w Częstochowie odbył się koncert, na którym utwory te zaprezentowano... Liczę na to, że płytka pojawi się szybko w sprzedaży :)

W tym roku w moje łapki wpadł również świetny krążek zespołu Placebo - 'Meds'. Album zupełnie inny, niż uwielbiany przeze mnie 'Sleeping With Ghosts', ale warto było przesłuchać :)

Najbardziej chyba jednak ucieszył mnie powrót na scenę Molesty. 'Nigdy nie mów nigdy' - genialny album - mogłabym zasłuchiwać się w każdej chwili :) Cieszę się, że chłopaki wrócili, bo polska scena hip-hopowa została stłamszona przez pseudoraperów, pokroju panów z Verby i innych badziewi. Oczywiście mądrzy ludzie wiedzą, że z HH oni wiele wspólnego nie mają, ale ludzie mało kumaci zaczęli ich z tym nurtem kojarzyć. No, ale mniejsza o to...
Wracając do tematu - tę płytę Molesty trzeba mieć obowiązkowo! :)


Jeżeli chodzi o minusy - o takich kiczach jak Blog27 i Tokio Hotel wspominać nie będę, bo szkoda na to słów. Mnie osobiście najbardziej dobija panna Andrzejewicz. Piszczy tak niemiłosiernie, że jej się słuchać nie da. Już wolę Dodę...

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”