Co do ankiety - świąt nie lubię baaaardzo. Tzn. nie lubię Wigilii zwłaszcza. W moim domu pojęcie 'ciepło rodzinne' nie funkcjonuje. Po 15 minutach brat wychodzi posiedzieć z kumplami w samochodzie/postać pod klatką, rodzice zaczynają się kłócić, po czym mamusia chwyta laptopa i wchodzi na czat, a ojciec zasypia.
Dla mnie święta już dawno straciły swą magię [chociaż... czy kiedykolwiek ją miały?]. Nienawidzę karpia, suszonych śliwek, kolęd i łamania opłatkiem. Jedyny pozytywny aspekt to to, że mój kot wspina się na choinkę i zaczyna ją demolować.
Także... Wigilia w tym roku będzie - standardowo - do dupy. Na szczęście dwa kolejne dni, spędzone z ukochaną osobą powinny mi to wszystko wynagrodzić


