Nie on pierwszy i nie ostatni. Lustracja w kościele nabrała już takiego rozpędu, że pewnie nie będzie już miesiąca bez ujawniania kolejnych nazwisk. Cóż, jedni dali się złamać, a inni nie i zapłacili za to życiemdzieciol pisze:co za frajer za przeproszeniem...20 lat swiadomej wspolpracy..a ludzia z ambony wmawial swoja niewinnosc..donosil na swoich przyjaciol dla kariery..brak slow...



