Chodzi o ciekawą role Issakowicza w całym systemie lustracyjnym i o jego książkę.piwus pisze:Ale o co chodziGoguś pisze:a nawet dziad Issakowicz-Zalewski, każdy w innym stopniu, Zalewski w innym charakterze, ale nie wystawiają dobrej opinii całemu klerowi. Dwaj pierwsi współpracowali, Zalewski gra wielkiego czyściciela,?
Po pierwsze primo: Kto tego kretyna wpuścił wogóle do IPN'u?
Po drugie primo: Jakim prawem, w systemie gdzie mamy przeciez tryb lustracyjny ktoś może sobie od tak zbadać i wypisać listę agentów?
A co do drugiej części. Dla mnie ksiądz był (bo teraz nie zaliczam się do katolików) podporą moralną, ktoś kto przedewszystkim swoje ideały, dobro, uczciwość i prawdę stawia na pierwszym miejscu. I pozostał tylko taki jeden. Ks. Jerzy Popiełuszko, on się nie złamał a Wielgus nie dorasta mu do pięt.
Na prymasa proponuje Dziwisza, napewno przychylniej spojrzą na niego Polacy, będzie im się kojarzył z papieżem i co najważniejsze na 99% nie będzie uwikłany w żadną aferę.
2 WP // KJ



